KINO / DVD 

My All American – Nigdy się nie poddawaj [recenzja]

Amerykanie uwielbiają i przede wszystkim potrafią kręcić filmy o swoich sportowych herosach. Dzięki Angelo Pizzo, specjaliście od kina gatunkowego, na ekranach zagościł kolejny z nich, opowiadający jedną z ważniejszych futbolowych historii w dziejach dyscypliny.

Pizzo uderza w dramatyczne tony i koncentruje się na dramacie jednostki, jej próbie pogodzenia się z własną słabością i wreszcie podjęcia walki z nieuniknionym.

W „My All American” poznajemy życie i karierę wyjątkowo perspektywicznego futbolisty, Freddiego Steinmarka. Zawodnik, mimo niezbyt imponujących warunków fizycznych, dzięki determinacji zostaje zauważony i wcielony do przebudowywanego właśnie uniwersyteckiego zespołu Texas Longhorns. Wkrótce, dzięki zastosowaniu nowatorskiej taktyki, Teksańczycy zmiatają jednego rywala po drugim, na drodze do słynnego futbolowego „pojedynku stulecia” z Arkansas Razorbacks. Steinmark w tym czasie błyszczy, świat stoi przed nim otworem. I właśnie wtedy, po lekarskiej diagnozie czegoś, co wydawało się niegroźną kontuzją, rozpoczyna się jego dramat.

O wydarzeniach, w głównej mierze z 1969 roku, opowiada grany tu przez Aarona Eckharta legendarny trener Texas Longhorns, Darrell Royal. A wydarzenia są to niezwykłe, bo nie tylko boiskowe wyczyny, ale przede wszystkim bohaterska walka Steinmarka ze zdiagnozowanym nowotworem zainspirowała rząd USA do stworzenia w 1971 roku „National Cancer Act” i rozpoczęciu słynnej „wojny z rakiem”.

Angelo Pizzo nie jest debiutantem (choćby Oscarowy „Mistrzowski rzut” z 1986 roku mówi wiele) i znajomość gatunku widać w jego dziele na wskroś. Znajdziemy tu więc wszystko, do czego dramaty futbolowe zdarzyły nas przez lata przyzwyczaić – mnóstwo okraszonych dynamicznym montażem  meczowych sekwencji, pompatyczną muzykę i motywujące trenerskie tyrady.

Przy całym tym dobrodziejstwie inwentarza „My All American” konstrukcyjnie dużo bardziej przypomina jednak „Tytanów” z Denzelem Washingtonem niż „Męską Grę” Olivera Stone’a. Pizzo, szczególnie w drugiej części widowiska zdecydowanie chętniej uderza w dramatyczne tony i koncentruje się na dramacie jednostki, jej próbie pogodzenia się z własną słabością i wreszcie podjęcia walki z nieuniknionym. Można zarzucać przy tym filmowi próbę zrobienia z historii taniego wyciskacza łez, jednak z pomocą przychodzi doborowa obsada, która – szczęśliwie – nie szarżuje.

Finn Wittrock nabrał rozpędu po „American Horror Story” i niewątpliwie jest wschodzącą gwiazdą Hollywood. W „My All American” zadanie miał niełatwe, bo nie dość, że dostał rolę narodowej legendy, to jeszcze musiał ukazać cały przekrój emocji człowieka walczącego o swoje życie. Czy więc rola Steinmarka będzie dla niego przepustką na pierwszy plan? Moim zdaniem – wielce prawdopodobne. Na jego tle, bardzo fajnie wypadają również Sarah Bolger w roli dziewczyny bohatera i odpowiednio charyzmatyczny szkoleniowiec drużyny, Aaron Eckhart. Ze wszystkich gwiazd szkoda jedynie Robin Tunney, której rola matki Steinmarka zajmuje tak niewielką część czasu ekranowego, że trudno nie odnieść wrażenia niewykorzystania potencjału aktorki.

„My All American” to porządnie zrealizowany, kolejny już dowód na to, że prawdziwie inspirujące historie pisze samo życie. Nowe dzieło Angelo Pizzo może i nie odkrywa przy tym koła na nowo, ale udowadnia, że jeśli już wykorzystywać gatunkowe schematy, to powinno się to robić właśnie w taki sposób.

Shades-of-Blue-poster
Poprzedni

Shades of Blue - J. Lo w policyjnym dramacie [recenzja]

Boris Vallejo DB
Następny

Boris Vallejo - fantasy, pulpa i erotyka [galeria NSFW]

Maciej Bachorski

Maciej Bachorski

Urodzony w 1987 roku w Środzie Wielkopolskiej. Z wykształcenia magister Administracji, choć zawodowo związany z branżą logistyczną. Z usposobienia choleryk-melancholik. Pasjonat staroszkolnych horrorów science fiction w stylu "Obcego", "Cosia" czy "Ukrytego Wymiaru", rockowej/metalowej muzyki i miodowego Jacka Danielsa. Pisze od 2011 roku, głównie opowiadania z szeroko pojętego nurtu fantastyki i publicystykę.

Publikował w "Nowej Fantastyce", a także w serwisach "Horror Online", "Szortal" (audiobook "Reguła Rothmana"), "Niedobre Literki" i "film.org.pl". Kilkukrotnie wyróżniony w konkursach na opowiadania organizowanych przez portal "Nowej Fantastyki". Z "Dziką Bandą" związany od października 2015 roku.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz