KINO / DVD 

The Veil – Thomas Jane straszy Jessicę Albę [recenzja]

Thomas Jane, jako psychotyczny przywódca sekty. Jessica Alba, jako dziennikarka badająca sprawę masowego samobójstwa wyznawców. No i powracający z reżyserskiej banicji Phil Joanou… To mogło się udać. Gdyby tylko scenarzysta się postarał…

 

Phil Joanou w latach 90. niemal został gigantem kina. Świetny komediowy debiut „Dokładnie o trzeciej” (młodzieżowa parodia „W samo południe”) zwrócił na niego oczy branży. Potem był słynny dokument o U2 „Rattle and Hum”, znakomity „Stan łaski” i „Diagnoza zbrodni” – najmniej udana, ale mimo to pokazująca potencjał reżysera. Dobrze powodziło mu się także w telewizji. Kręcił „Dzikie palmy”, dziś zapomniany, ale w latach 90. niebywale chwalony mini serial, no i dołączył do gwiazdorskiej obsady serialu „Upadłe anioły” (obok m.in. Agnieszki Holland, Stevena Sodebergha czy Johna Dahla). W 1996 roku nakręcił adaptację powieści Jamesa Lee Burke’a „Więźniowie nieba” i… wtedy wydarzyło się coś złego. Phil Joanou z ulubieńca i wielkiej nadziei Hollywood stał się persona non grata. Przez następne dwadzieścia lat będzie pracował tylko przy małych projektach a swoim nazwiskiem podpisze raptem dwa inne filmy. I to takie, o których nikt poza rodziną i przyjaciółmi reżysera nie słyszał.

W 2015 roku rękę w stronę upadłego reżysera wyciągnął najbardziej dochodowy współczesny producent Jason Blum, który fortunę zbił na produkcji tanich horrorów i thrillerów („Szubienica”, „Paranormal Activity”). Tak narodziło się „The Veil” – horror łączący w sobie elementy filmu „found footage” z klasycznie kręconym filmem fabularnym.

Bohaterkami „The Veil” są dwie kobiety. Maggie (Jessica Alba) to reporterka realizująca dokument o masowym samobójstwie członków kultu Heaven’s Veil. Sarah (Lily Rabe) to zaś jedyna ocalała z masakry. Kiedy wyznawcy połykali truciznę miała pięć lat, a jej matka odmówiła podania jej zatrutej porcji. Do tej pory Sarah nie zgadzała się na rozmowy z mediami, kiedy jednak okazuje się, że Maggie wie o istnieniu taśm, na których nagrano samobójstwo, a na dodatek jest również połączona z masakrą (jej ojciec był agentem, który prowadził sprawę) dziewczyna decyduje się na współpracę. Wraz z ekipą telewizyjną wraca do miejsca, w który zmarli wyznawcy. Ale to, co tam odkryją…

Joanou zawsze był zdolnym stylistą. Widać to zwłaszcza w pierwszej części filmu. Tu „The Veil” przywodzi na myśl klasyczne okultystyczne thrillery z lat 70. Do tego umiejętne połączenie zdjęć Steevena Petitteville’a („Motyl i skafander”) z posępną muzyką Nathana Whiteheada buduje duszą, klaustrofobiczną atmosferę osaczenia. Pech chce, że po czterdziestu minutach pieczołowicie budowaną atmosferę trafia szlag, a film z thrillera opowiadającego o nawiedzonym przywódcy kultu, powoli zamienia się w kolejny sztampowy horror o pakcie z siłami zła. Jakby tego było mało, pojawiają się chyba najbardziej wyeksploatowane w gatunku ujęcia twarzy skrywających demoniczne oblicza…

Oczywiście na tle innych demonicznych horrorów „The Veil” wypada całkiem nieźle. Ogląda się to dobrze, aktorzy całkiem zgrabnie radzą sobie z postaciami (Thomas Jane szarżuje tu aż miło patrzeć), tyle, że puentę przewidzieć można z zamkniętymi oczyma i a film nie oferuje nic więcej, poza powielaniem gatunkowych klisz. I to chyba boli w „The Veil” najbardziej. Kiedyś Joanou potrafił bezbłędnie gatunki ogrywać, dziś jak jeden z wielu bezimiennych reżyserów kilka klasy „B” klisze bezmyślnie powiela. Szkoda, bo „Stan łaski” zwiastował reżysera wielkiego. Tyle, że z wielkości dziś ostał się cień wyrobnika.

07.04.2017 Warszawa Dawid Weber.pisarz Si-FI
fot Adam Tuchlinski/ Vitro.im
Poprzedni

David Weber - pisarz odpowiada za swoich czytelników [wywiad]

Warner Bros
Następny

Powstanie prequel "Gorączki"

Robert Ziębiński

Robert Ziębiński

Dziennikarz, pisarz. Studiował dziennikarstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przez ostatnie osiemnaście lat pracował i publikował w takich tytułach jak „Tygodnik Powszechny”, "Gazeta wyborcza", "Rzeczpospolita", „Przekrój”, „Newsweek”, „Nowa Fantastyka”. Wydał powieść „Dżentelmen” (2010), krytyczne„13 po 13” (wspólnie z Lechem Kurpiewskim, 2012), pierwszą polską książkę o Stephenie Kingu „Sprzedawca strachu” (2014) "Londyn. Przewodnik Popkulturowy" (2015) i "Wspaniałe życie" (2016) (WAB). Drukował opowiadania m.in. w "Nowej Fantastyce", w antologiach „17 Szram” (2013), „City 2” (2011).

Brak komentarzy

Dodaj komentarz