KINO / DVD 

We Are Your Friends – filmowy sampling [recenzja] [muzyczny] [dramat]

Reżyserski debiut Maxa Josepha, dokumentalisty z MTV, poświęcony klubowej scenie w Kalifornii.  Pomysł wyjściowy bardzo ciekawy – niestety o samej scenie klubowej i życiu didżeja nie dowiadujemy się tu zbyt wiele.

Cole (w tej roli Zac Efron, po raz kolejny próbujący zerwać z wizerunkiem słodkiego chłopca) ma dwadzieścia trzy lata, mieszka w Kalifornii i nie wie co ma zrobić ze swoim życiem. Póki co włóczy się z ekipą kumpli, łazi po imprezach i żyje marzeniem o zostaniu wielkim didżejem. Pewnego dnia przypadkiem poznaje Jamesa – didżeja-legendę sceny klubowej. Choć na początku nie wierzy on za bardzo w muzyczne talenty Cole’a, postanawia dać mu szansę…

„We Are Your Friends” zamiast być muzyczną opowieścią o stawaniu się didżejem, zamienia się w nieprzekonywujący romans.

Film Josepha zaczyna się jak klasyczna opowieść o relacji uczeń-mentor tym razem osadzona w środowisku muzycznym. Niestety „We Are Your Friends” cierpi na niemal podręcznikowe rozdwojenie filmowej jaźni, a jego twórca nie potrafi się zdecydować – czy chciał stworzyć film o muzyce klubowej w Kalifornii, czy kolejną sztampową opowiastkę o młodym chłopaku, który zakochuje się w nieodpowiedniej dziewczynie. W efekcie „We Are Your Friends” zamiast być muzyczną opowieścią o stawaniu się didżejem, zamienia się w nieprzekonywujący romans z wątkiem odtrąconych przyjaciół w tle.

Szkoda, bo potencjał tu był, a kilka scen (zwłaszcza ta, w której Cole tłumaczy jak rytm wpływa na ciało i reakcje człowieka) jest tu znakomitych. Tyle, że toną one w zalewie filmowej przeciętności. Bo poza dobrymi pomysłami na to jak pokazać w filmie narodziny muzyki (czyli ukazanie procesu twórczego), Joseph nie ma zbyt wiele do opowiedzenia, a reszta „We Are Your Friends” to taki filmowy sampling – czyli wyeksploatowane do bólu elementy poukładane na nowo w ciut innej kolejności. Obejrzeć można, ale zachwycać nie ma się niestety czym.

NBC
Poprzedni

"Hannibal", czyli odlot Bryana Fullera

SQN
Następny

The Walking Dead: Zejście [patronat]

Robert Ziębiński

Robert Ziębiński

Dziennikarz, pisarz. Studiował dziennikarstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przez ostatnie osiemnaście lat pracował i publikował w takich tytułach jak „Tygodnik Powszechny”, "Gazeta wyborcza", "Rzeczpospolita", „Przekrój”, „Newsweek”, „Nowa Fantastyka”. Wydał powieść „Dżentelmen” (2010), krytyczne„13 po 13” (wspólnie z Lechem Kurpiewskim, 2012), pierwszą polską książkę o Stephenie Kingu „Sprzedawca strachu” (2014) "Londyn. Przewodnik Popkulturowy" (2015) i "Wspaniałe życie" (2016) (WAB). Drukował opowiadania m.in. w "Nowej Fantastyce", w antologiach „17 Szram” (2013), „City 2” (2011).

Brak komentarzy

Dodaj komentarz