night3
15 Sty 2015

Noc żywych trupów (1968)

Debiut George A. Romero to nie tylko kamień milowy w historii rozwoju horroru, to przede wszystkim wciąż jeden z najlepszych filmów pokazujących mnogość ludzkich zachowań w ostatecznej sytuacji.

REDAKCJA 0
Carnival-of-Souls-horizontal
15 Sty 2015

Karnawał dusz (1962)

Herk Harvey na zlecenie amerykańskich szkół całe życie kręcił filmy edukacyjne. Były pośród nich takie arcydzieła jak Dlaczego warto uczyć się przedmiotów ścisłych, Jak dbać o ducha szkoły? czy też Alkoholizm — co to jest? Całe życie właściwie mu na tym zeszło. Z jednym drobnym skokiem w bok.

REDAKCJA 0
the stranger intruz 1946
15 Sty 2015

Intruz (1946)

O tym filmie często pisze się, że jest ostatnim arcydziełem Orsona Wellesa. I nie ma w tym stwierdzeniu przesady. Mrocza opowieść o uciekającym przed przeszłością nazistowskim zbrodniarzu to perełka czarnego kina.

REDAKCJA 0
Associated Producers
11 Paź 2014

Ostatni człowiek na Ziemi (1964)

„Ostatni człowiek na Ziemi” to pierwsza adaptacja powieści Richarda Mathesona „Jestem Legendą” i póki co najlepsza (unikajcie jak ognia filmu z Willem Smithem!). A dlaczego przypominamy ją teraz? Ano z prostego powodu. Otóż ten film jest modelowym przykładem postapokaliptycznego kina zombie (dobra tu bardziej o wampiry zombieidalne chodzi). Nie ma tu żartów z miłością jak w „Wiecznie żywym” ale sama wizja świata po zagładzie jest bliźniacza. A poza wszystkim, to wciąż kawal dobrego kina, mimo że czarno białego.

REDAKCJA 0
haxan
05 Kwi 2014

Haxan (1922)

„Czarownica” w reżyserii Benjamina Christensena przez historyków kina uznawana jest za najbardziej kontrowersyjny film w historii kina. I trudno się z nimi nie zgodzić. Jeśli bowiem uświadomimy sobie lata, w jakich powstał (kręcono go między 1919 — 1921 rokiem), to, co obserwujemy na ekranie dosłownie zbija z nóg.

REDAKCJA 0
25 Lis 2013

The Most Dangerous Game

Dla fanów „Igrzysk śmierci” pozycja obowiązkowa! Mieliśmy robić wielki ranking dzieł popkulturowych bez których „Igrzyska śmierci” nigdy by nie powstały. A potem przyszło nagłe olśnienie. Cały ranking sprowadza się do tego jednego tytułu. Bez niego nie byłoby nic. Ani „Uciekiniera”, ani „Battle Royale” ani „Igrzysk…”.   „The Most Dangerous Game” – powieść: Richard Connell, film:  Irving Pichel i Ernest B. Schoedsack Jeden z najważniejszych filmów w historii kina, choć nie znajdziecie go na listach największych arcydzieł filmowych. A szkoda. Bo już sama historia powstania „The Most Dangerous Game” jest fascynująca. Zdjęcia do tego filmu powstawały większości w nocy, nie przez to, że jego twórcy chcieli stworzyć niesamowity klimat, a z

REDAKCJA 0
25 Sie 2013

Trail of the Screaming Forehead

Trail of the Screaming Forehead, reż. Larry Blamire, wyk. Larry Blamire, Fay Masterson, Brian Howe, Jennifer Blaire, Andrew Parks. Stany Zjednoczone 2007. „To było czoło! LUDZKIE czoło! I wiło się!!!” – krzyczy przerażona bohaterka w finale tego rozkosznego trailera. Jeśli więc chcecie zobaczyć jak dokładnie wygląda wijące się na ziemi ludzkie czoło, koniecznie poświęćcie dwie minuty życia na tę zajawkę komediowego filmu noir w reżyserii jedynego, niepowtarzalnego Larry’ego Blamire’a. A potem najlepiej obejrzyjcie cały film. W końcu Wy też możecie kiedyś natknąć się na takie ludzkie czoło podczas wieczornego spaceru ze znajomymi – przynajmniej dowiecie się jak należy w takiej sytuacji postępować!  

REDAKCJA 0
16 Sie 2013

Matnia

Matnia (Cul-de-sac). Reż. Roman Polański, wyk. Donald Pleasence, Françoise Dorléac, Lionel Stander, Jack MacGowran. Wielka Brytania 1966 Różnie można kombinować wybierając najbardziej niedoceniany film Romana Polańskiego. Moimzdaniem jest nim jednak „Matnia”: dzieło napisane przez jedyną w swoim rodzaju spółkę autorską Roman Polański/Gérard Brach, które zgarnęło sporo pozytywnych recenzji, ale rzadko uznawane jestza jedno z najdoskonalszych dokonań reżysera. A przecież takie właśnie jest: absolutnie doskonałe. To niby prosta historia, a ile w niej pasji, ile prawdy o związkach, uczuciach i naturze ludzkiej: dwójka rannych przestępców (Lionel Stander, Jack MacGowran) trafia do położonego nad morzem zameczku zamieszkiwanego przez nadzwyczaj niedobraną parę, tchórzliwego, niepewnego swej tożsamości seksualnej Anglika (Donald Pleasence) i kipiącą od

REDAKCJA 0
12 Sie 2013

The Lost Skeleton of Cadavra

The Lost Skeleton of Cadavra, reż. Larry Blamire, wyk. Larry Blamire, Fay Masterson, Brian Howe, Jennifer Blaire, Andrew Parks. Stany Zjednoczone 2001. „Nigdy nie widzieliście takiego filmu! Najbardziej szokująca sensacja naszych czasów!” – oznajmiają nagłówki na początku tego oldschoolowego, czarno-białego trailera… A potem patrzmy jak gumowe monstra porywają bezbronne kobiety, kosmici lądują na Ziemi w statku kosmicznym ze sreberek po czekoladzie, przerażający tytułowy Szkielet z Cadavry porusza się za pomocą niespecjalnie ukrywanych linek, a nieporadni aktorzy dzielnie walczą z idiotycznymi dialogami („Wiesz ile ten meteor mógłby znaczyć dla nauki? Mógłby wiązać się z autentycznymi postępami w dziedzinie nauki!” – podnieca się filmowy naukowiec). No więc jak – „Czy odważycie się

REDAKCJA 0
10 Sie 2013

THE GREAT SAINT LOUIS BANK ROBBERY

Zanim Steve McQueen został jedną z największych gwiazd w historii kina, pogrywał w filmach różnych. I na różnych warunkach. Legendarna anegdota głosi iż gdy zaproponowano mu groszową stawkę za główną rolę w filmie „The Blob”, lub procent z wpływów, ten zdecydował się na gażę. I tak zamiast zarobić kilka milionów (film był hitem lat 50.) dostał raptem (bodaj) pięć tysięcy dolarów. „The Great…” powstał zaledwie na rok przed „Siedmioma wspaniałymi”,po których Steve stał się wielką gwiazdą. Tu wciela się w postać George’a wyrzuconego ze studiów chłopaka, który postanawia zostać gangsterem. Fabuła „The Great…” oparta jest na prawdziwej historii napadu na bank w St. Louis. Więcej – w filmie „grają” autentyczni

REDAKCJA 0
10 Sie 2013

THE LEGEND OF BOGGY CREEK

Zapomnijcie o „Paranormal Activity”. Zapomnijcie o „Blair Witch Project”. To właśnie „The Legend of Boggy Creek” było pierwszą „docudramą” opowiadającą podobno prawdziwą, potworną historię. Od lat 50. ubiegłego wieku pewną małą mieścinę w Arkansas prześladuje potwór przypominający mityczną „Wielką Stopę”. Ekipa realizująca „The Legend…” wyrusza jego śladami.         Na pomysł pseudodokumentu o pseudopotworze w 1972 roku wpadł sprzedawca reklam Charles B. Pierce. A ponieważ bardzo dobrze znał się na zdobywaniu pieniędzy udało mu się szybko uzyskać niezbędny budżet i rozpoczął kręcenie swojego pierwszego filmu. Wielu historyków kina zresztą uznaje go za pierwszego w historii niezależnego reżysera”, bowiem dzięki swoim talentom do znajdywania funduszy, sam produkował swoje filmy

REDAKCJA 0
04 Sie 2013

Brain Dead

Brain Dead, reż. Kevin S. Tenney, wyk. Joshua Benton, Sarah Grant Brendecke, Alexandra Goodman. Stany Zjednoczone 2007. Nie tylko Peter Jackson nakręcił horror-komedię pt. „Martwica mózgu”, ale również niejaki Kevin S. Tenney, twórca m.in. kultowej „Nocy demonów”. I czego tu nie ma! Rozłupywanie głowy na pół, przebijanie czaszki ręką, urywanie kończyn, wydłubywanie oczu, niczym nieuzasadnione sceny nagości… – a wszystko to subtelnie ukazane także w samym trailerze. No i dostajemy w nim też próbkę bezcennych dialogów, jakie znajdziemy w filmie: „Aaaaahhh, postrzelono mnie!” – drze się w niebogłosy jeden z bohaterów, chwytając się za rozerwany na strzępy brzuch, na co stojąca obok koleżanka odpowiada z troską: „Ale dobrze się czujesz?”

REDAKCJA 0
28 Lip 2013

Nudist Colony of the Dead

Nudist Colony of the Dead, reż. Mark Pirro, wyk. Forrest J Ackerman, Bea Lindgren, Darwyn Carson. Stany Zjednoczone 1991. No dobra, to nie jest trailer tylko otwierająca film piosenka, ale prawdopodobnie zachęci Was ona do obejrzenia całości równie skutecznie, co pełnoprawna zapowiedź.       Albo, co chyba bardziej prawdopodobne, skutecznie Was od pomysłu obejrzenia „Nudist Colony of the Dead” odwiedzie. Bo zombie-nudyści z tego wysoce niepoważnego horror-musicalu wcale nie są sexy, rzecz została najwyraźniej nakręcona za sześć i pół dolara, a znajdujące się na ścieżce dźwiękowej piosenki są… zresztą sami posłuchajcie jakie są. Ostrzegamy: nawet jeśli znienawidzicie ten utwór, jego refren i tak będzie Was prześladował przez kilka najbliższych

REDAKCJA 0
28 Lip 2013

I Drink Your Blood

I Drink Your Blood reż. David E Durston, wyk. Bhaskar Roy Chowdhury, Lynn Lowry, Jack Damon, USA 1970I Eat Your Skin reż. Del Tenney, wyk.   William Joyce, Heather Hewitt, Betty Hyatt Linton, USA 1964 W naszych ukochanych kinach Grindhouse oba te filmy puszczane były razem. Dlaczego? Otóż należały one do tego samego producenta – Jerry Grossa. Poza tym jednak nic je nie łączyło. Pierwszy to sadystyczna opowieść o grupie wykolejeńców inspirowanych poczynaniami „rodziny Mansona”, drugi nazywał się w oryginale „Karaibska przygoda”… Tytuł najpierw zmieniono na „Zombies”, potem na „I Eat…”. Dwa zupełnie inne filmy i dwa zupełnie inne rodzaje horroru. A mimo to w trailerze wyglądają tak, jakby wzajemnie się

REDAKCJA 0
28 Lip 2013

Tasmanian Devils

Tasmanian Devils, reż. Zach Lipovsky, wyk. Danica McKellar, Kenneth Mitchell, Mike Dopud. Kanada 2013. Chcecie zobaczyć jak ładnie wyrosła Winnie Cooper z „Cudownych lat” i jak seksownie prezentuje się w obcisłym mundurze strażniczki leśnej?     W takim razie trailer niby-horroru „Tasmanian Devils” spada Wam z nieba: Winnie (czyli jeszcze bardziej przeurocza niż dawniej Danica McKellar) w ciągu dwóch minut za pomocą miotacza ognia zręcznie rozprawia się w nim z przerośniętymi diabłami tasmańskimi, które śmiały się rozmnożyć w strzeżonym przez nią lesie. I uwierzcie: te dwie minuty naprawdę Wam wystarczą. Pod żadnym pozorem nie oglądajcie całego filmu bo będziecie chcieli potraktować miotaczem ognia ekran swojego telewizora! (BP)  

REDAKCJA 0
26 Lip 2013

DRIVE-IN MASSACRE

Film, który zainspirowany został zbrodniami Charlesa Whitmana – żołnierza, który po powrocie z Wietnamu zasadził się na wieży Uniwersytetu Teksańskiego i zastrzelił stamtąd czternaście osób. Jak się potem okazało, Whitman nie tylko cierpiał ze zespół stresu pourazowego, ale miał także guza mózgu, który spowodował u niego nagły przyrost agresji. „Drive-In Massacre” nie próbuje jednak zgłębiać się w psychologię postaci. Ktoś przytomnie stwierdzi – to tylko tani slasher. Owszem racja. Ale też i dość przewrotny tani slasher. W latach 70. ten gatunek cieszył się niebywałą popularnością a twórcy filmów prześcigali się w wymyślaniu coraz to bardziej wymyślnych scen zabójstw (tak dorgie dzieci twórcy „Piły” niczego nie wymyślili). „Drive-In…” to doskonały przedstawiciel

REDAKCJA 0
19 Lip 2013

TEENAGERS FROM OUTER SPACE

Tak, to ten film cytował w „Marsjanie atakują” Tim Burton. Tak, to też jedna z największych klap filmowych lat 50. Chociaż nic na to nie wskazywało. Opowieść o kosmicznym nastolatku, który zakochuje się w Ziemiance i ocala ziemię, przez kosmicznym potworem idealnie wpisywała się przecież w niebywale popularny w tamtym okresie trend – filmów o kosmitach atakujących małe amerykańskie miasteczka. Realizacyjnie także „Teenagers…” nie odbiegało od standardu. Mamy tu więc tanie atrapy statków kosmicznych, mundury przerobione na kosmiczne skafandry i masę groszowych efektów specjalnych. A mimo to film poległ. Zapewne nikt o nim by dziś nie pamiętał, gdyby nie fakt, iż po jego klapie reżyser owego dzieła Tom Graeff oszalał.

REDAKCJA 0
12 Lip 2013

THE LITTLE SHOP OF HORRORS

„Sklepik z horrorami” lub jak kto woli „Krwiożercza roślina” (chociaż ten tytuł kojarzy się bardziej z musicalowym remakem filmu z 1986 roku) to absolutna perła komediowego horroru i jeden z najzabawniejszych filmów jakie zrealizował Roger Corman. Opowieść o pewnej wielkiej roślinie gustującej w ludzinie, przeszła do historii kina także jako film w którym swoim talentem błysnął młody Jack Nicholson. Nie od dziś wiemy, że zanim Nicholson wypracował sobie status jednego z największych aktorów w historii kina, wycierał się po planach najtańszych i najgorszych filmów świata. „The Little…” także należy do tego grona. Ale to co odróżnia ten film od innych śmieciowych produkcji z końcówki lat 50. ubiegłego wieku, to dystans

REDAKCJA 0
28 Cze 2013

MANOS THE HANDS OF FATE

Pamiętacie serial „Jak poznałem waszą matkę”? Jeśli tak, to zapewne przypominacie sobie jak Ted uwodził Stellę (która nie była tą jedyną). Na pierwszej randce wziął ją na najgorszy film świata. I nie był to „Plan 9…” Eda Wooda a właśnie „Manos: Dłonie przeznaczenia”. Od lat bowiem te filmu konkurują ze sobą o zaszczytny tytuł najgorszego filmu świata.   Przemierzająca pustynię rodzina zmuszona jest przenocować w podejrzanym domostwie, do którego zaprasza ich pan Torgo. Mieli nadzieję spędzić w ponurym domostwie jedną noc, ale ich plany mogą ulec zmianom – zło wszak uwielbia krzyżować plany śmiertelnikom. Wyobraźcie sobie film zrealizowany mniej więcej za pięć centów. Aktorów, którzy urwali się z choinki. Reżysera,

REDAKCJA 0
21 Cze 2013

Podróż na planetę prehistorycznych kobiet (1968)

Jak zaczynał twórca kultowego „Ostatniego seansu filmowego”? Ano od „Podróży na planetę prehistorycznych kobiet”. Chociaż przez lata Peter Bogdanovich wstydził się tego filmu. Do tego stopnia, że tuż przed premierą podpisał go pseudonimem Derek Thomas. „Podróż…” to oczywiście kolejna produkcja ze studia Rogera Cormana, bodaj największego łowcy talentów w historii kina. Tak Coppola, Scorsese, Nicholson, Bogdanovich, DeNiro, Cameron – wszyscy oni są jego uczniami. Film, który tu prezentujemy narodził się po tym jak Corman obejrzał radziecki film fantastyczny „Planeta Burz” i postanowił… nakręcić jego remake, tyle że nie miał zamiaru płacić nikomu za prawa. Do opowieści o astronautach, którzy trafili na Wenus dopisał wątek kobiet i tajemniczego bóstwa. I tak

REDAKCJA 0
21 Cze 2013

DEMENTIA 13

Skoro w kinach grasuje najnowszy film Sofii Coppoli, my przypominamy debiut reżyserski jej znanego ojca. „Dementia 13” to pierwszy film Francisa Forda Coppoli, który powstał w zasadzie przez przypadek. Otóż Francis pracował jako dźwiękowiec na planie „The Young Racers” Rogera Cormana, a kiedy okazało się, że ekipa zaoszczędziła kilka tysięcy dolarów, Corman uznał, iż zainwestuje je w film Coppoli. Był tylko jeden warunek – Coppola miał napisać scenariusz, który byłby kalką „Psychozy” Hitchcocka, tylko brutalniejszą i bardziej straszną. Tak narodziła się „Dementia 13” gotycka opowieść o tym jak pewien rodzinny spór o spadek zakłóca pojawienie się szaleńca z siekierą. Oczywiście jeśli nastawiacie się na mocne i krwawe efekty, srogo się

REDAKCJA 0
14 Cze 2013

ŚWIĘTY MIKOŁAJ PODBIJA MARSA

87 miejsce na liście najgorszych filmów IMDB. Absolutnie zasłużone. „Święty Mikołaj podbija Marsa” to absurdalna i fatalnie zrealizowana opowieść o tym jak pewnego dnia Marsjanie porywają naszego dobrego i poczciwego Świętego Mikołaja bo na Marsie dzieci nigdy nie dostały prezentów. Pięknie? Bez obaw to dopiero początek. Jakim cudem Marsjanie dowiedzieli się o istnieniu Świętego Mikołaja? Ano wynika to z faktu iż na Marsie niebywałą popularnością cieszą się ziemskie kanały telewizyjne (Amerykanie to mają sygnał). Jakby tych absurdów było mało to dorzućmy jeszcze wątek prawdziwych marsjańskich wartości na które wpływ – zdaniem złych Marsjan – może mieć pojawienie się Mikołaja. „Święty Mikołaj podbija Marsa” to w sumie fantastyczny film rodzinny –

REDAKCJA 0
14 Cze 2013

THE GALAXY INVADER

Mieliśmy wrzucić zupełnie inne filmy, ale koszmar jakim okazało się „1000 lat po Ziemi” zainspirował nas po pogrzebania za dziwnymi i strasznymi filmami fantastycznymi. Na początek „The Galaxy Invider” perła złego kina z lat 80. Za film odpowiada nieżyjący już Don Dohler, który całą swoją karierę kręcił tanie filmy fantastyczne. „The Galaxy Invader” powiela najbardziej wyeksploatowane motywy z kina fantastycznego. A zatem mamy tu spadający meteor, obcego, który wygląda jak… potwór z Czarnej Laguny… trochę kiczowatych efektów i fabułę tak wtórną jak tylko można sobie to wyobrazić. A zatem oglądajcie i bawcie się setnie. Bo w przeciwieństwie do „1000 lat…” tu kicz i szmira nie udaje ważnego i mądrego dzieła

REDAKCJA 0
07 Cze 2013

ATTACK OF THE GIANT LEECHES

Absolutna perła i rzecz do wielokrotnego oglądania! „Atak gigantycznych pijawek” to klasyk niskobudżetowego horroru z lat 50. Całość nakręcono w osiem dni! Kolejne dwa tygodnie zajął montaż i siup… film trafił do amerykańskich kin dla zmotoryzowanych stając się legendą. Bo obok „Zabójczych ryjówek” i „Ataku gigantycznej jaszczurki” to absolutnie kluczowa produkcja ze studia Rogera Cormana. I bardzo dobrze je charakteryzująca. A więc mamy tu i mężczyzn przebranych w gumowe skafandry, którzy grają pijawki, dialogi tak głupie, że aż porywające i aktorstwo którego kunszt niczym nie ustępuje temu co prezentują „aktorzy” występujący w „Klanie”. Tak jest – to złe kino. Bardzo złe, ale jakże piękne.Trudno nie oglądać „Ataku…” rechocząc. Już sam

REDAKCJA 0
07 Cze 2013

THE DISAPPEARANCE OF FLIGHT 412

Telewizyjna produkcja fantastyczna rodem z lat 70. Brzmi strasznie no nie… Jednak wbrew temu jak to brzmi „The Disapearance of Flight 412” warto obejrzeć. Choćby dla roli Glenna Forda. Ale nie tylko. Ten film wyreżyserowany przez Juda Taylora (etatowy telewizyjny wyrobnik lat 70.) to tak naprawdę nic innego jak „Z archiwum X” i „Lost” w pigułce. Bo opowieść o locie 412 i tajemniczym kontakcie z UFO zbudowana jest z tych samych elementów (chodzi o tajemnicze zdarzenia a nie konstrukcję fabularną czy postacie). Jeśli zatem lubicie historie o dziwnych rzeczach, jakie dzieją się z samolotami w powietrzu i teorie spiskowe dookoła UFO ten film wam się spodoba. Owszem – to nie

REDAKCJA 0
31 Maj 2013

WEREWOLF IN A GIRLS DORMITORY

Werewolf in a Girls’ Dormitory znany także, jako Lycanthropus, to jeden z tych czarno-białych filmów, które pojawiają się w tle w różnych amerykańskich, których akcja toczy się na kampusie akademickim. Znudzone studentki czekają na imprezę a w telewizorze w tle widać jakiś stary film. W latach 60. „Werewolf…” wyświetlany był w kinach samochodowych wspólnie z „Corridors of Blood” – czy ktoś się go bał? Raczej tylko ci, którzy boją się myszy i trzaskających okiennic. Ale czy to znaczy, że nie warto go oglądać? Nie. Wręcz przeciwnie. To świetny przykład kina grozy lat 60. które było tak bardzo poważne, że nieświadomie stawało się parodią. (Ale ciut inną i sympatyczniejszą niż „Cursed”

REDAKCJA 0