KOMIKS 

Green Blood tom 2 – krwawa jatka w Five Points [recenzja]

Tak jak podejrzewałem, drugi tom “Green Blood” uderza w bardziej sensacyjne tony, rezygnując z ekspozycji na rzecz dynamicznej i krwawej akcji. Ale nie ma tego złego.

W pierwszym tomie Kakizaki zbudował solidne fundamenty historyczne poparte faktami i autentycznymi wydarzeniami, a w to środowisko wepchnął własnych bohaterów i ich dramaty. Realia świata w jaki wprowadził w poprzedniej części choć już nierozwijane, wciąż mają ogromne znaczenie i wpływ na to co się dzieje. Co prawda mniejszy, ale jednak. Autor nacisk położył teraz na rozwijanie fabuły, którą napędza czysta, testosteronowa akcja.

Młodszy z braci Burns zostaje wciągnięty w porachunki gangów, stając się przynętą i zaczynkiem krwawej wojny jaka nadciąga do Five Points. Starszy z braci, czyli siejący postrach zabójca znany jako Ponury Żniwiarz, daje się wciągnąć w krwawą jatkę uknutą przez pragnącego zemsty syna swego szefa. Spora część albumu poświęcona jest więc tej brutalnej rzezi, w której udział bierze dwóch najlepszych cyngli w Nowym Jorku. Dodać trzeba, że bardzo efektownej i doskonale zrealizowanej wizualnie.

Akcji jest tu ogrom, nie znaczy to jednak, że brakuje motywów i dramatycznych scen, które wyróżniały pierwszy tom. Kakizaki wciąż umiejętnie gra na emocjach, buduje relacje między bohaterami, daje im solidne podstawy do działania i jednym słowem, nie oszczędza ich. Każda z postaci cierpi jakieś katusze, czy to fizyczne czy psychiczne, nikomu się nie przelewa, nawet gangom, a wszystko to jest przecież efektem postwojennych czasów w jakich przyszło im żyć.

Graficznie “Green Blood” to wciąż mistrzowska robota. Całość rozrysowana jest z dbałością o wszelkie historyczne szczegóły i bardzo realistycznie. Duże wrażenie robią ponury i mroczny klimat, całostronicowe monumentalne plansze, kilka scen w deszczu no i oczywiście krwawa jatka. Nie zabraknie też scen erotycznych.

Seria Kakizakiego rozwija się w dość przewidywalnym kierunku, ale czyta się ją bardzo dobrze. “Green Blood” okazuje się być udanym miksem komiksu rozrywkowego i quasi historycznego, w którym dominującą stroną są znakomite rysunki. To w szczególności dla nich warto zapoznać się z tą serią.

Bracia Minkiewicz / Przekrój
Poprzedni

Badanie czytelnictwa a sprawa polska

Pentagist
Następny

Bestsellerowi mordercy - książki pisane przez zbrodniarzy [ranking]

Paweł Deptuch

Paweł Deptuch

Miłośnik komiksów, scence-fiction, pulpy i kryminału. W latach 2004-2010 redaktor naczelny serwisu Carpe Noctem. Współpracował m.in. z Bicepsem, Czachopismem, Ziniolem, Kolorowymi Zeszytami, a swego czasu prowadził stałe kolumny związane z fantastyką w lokalnych periodykach. Od 2006 r. stały współpracownik miesięcznika Nowa Fantastyka. Autor kilku scenariuszy komiksowych i opowiadań. Legniczanin. Tata.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz