KOMIKS 

Malutki lisek i wielki dzik #1: Tam – o sile przyjaźni [recenzja]

Druga edycja konkursu im. Janusza Christy zaowocowała kolejnym bardzo dobrym komiksem dla młodszych czytelników. „Malutki lisek i wielki dzik” Bereniki Kołomyckiej to pięknie namalowana i pouczająca opowieść o przyjaźni.

Autorski album Kołomyckiej, która dała się poznać jako świetna ilustratorka w „Tej nocy dzika paprotka”, zachwyca przede wszystkim warstwą graficzną. Całość została wykonana akwarelami w kojących, przytulnych jesiennych barwach. Proste, urocze malunki pozwalają bez trudu dać się porwać opowieści, a tytułowi bohaterowie zostali ukazani jako niezwykle sympatyczne stworzonka, z którymi bardzo łatwo się identyfikować i nie sposób ich nie polubić. Dzieci powinny zakochać się w tym albumie od pierwszego wejrzenia.

„Malutki lisek..” z powodzeniem może być wykorzystany jako pierwsza lektura dla pociechy rozpoczynającej przygodę z czytaniem. Niewiele w nim tekstu, a narracja została tak skonstruowana, że wydaje się on być często zbędny – obrazy opowiadają się same.  Fabuła jest równie prosta ale przemawiająca do wyobraźni. Autorka stawia w niej nacisk na pozytywne relacje obcych sobie istotek, ukazuje jak rodzi się przyjaźń, na czym polega i jakie niesie ze sobą przeciwności. Jest więc mądrze i przystępnie.

Kołomycka już zapowiedziała, że pracuje nad kontynuacją, co mnie bardzo cieszy. Bo choć dorosły z doświadczenia zna wszystkie wady i zalety obcowania z najbliższymi, to takie proste wyłuszczenie kilku podstawowych prawd potrafi czasem pomóc przejrzeć na oczy. Tak więc „Malutki lisek…” świetnie też nadaje się dla dojrzalszych czytelników, którzy już zapomnieli jak to było kiedyś, gdy wszystko było znacznie prostsze.

fanpop
Poprzedni

Alan Rickman - gdy milknie głos Boga

Spotlight
Następny

Spotlight - pedofilia w Kościele [recenzja] [film] [dramat]

Paweł Deptuch

Paweł Deptuch

Miłośnik komiksów, scence-fiction, pulpy i kryminału. W latach 2004-2010 redaktor naczelny serwisu Carpe Noctem. Współpracował m.in. z Bicepsem, Czachopismem, Ziniolem, Kolorowymi Zeszytami, a swego czasu prowadził stałe kolumny związane z fantastyką w lokalnych periodykach. Od 2006 r. stały współpracownik miesięcznika Nowa Fantastyka. Autor kilku scenariuszy komiksowych i opowiadań. Legniczanin. Tata.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz