KOMIKS 

Parker #4: Jatka – krótkie ale intensywne noir [recenzja]

“Jatka” jest adaptacją czternastej powieści z serii o Parkerze Richarda Starka. Autor ponownie wrzuca antyboahtera w dość nietypową sytuację, po raz kolejny udowadniając, że tematyka rabunkowa jest praktycznie niewyczerpalna, a Darwyn Cooke raz jeszcze wybornie ilustruje parszywą rzeczywistość wykreowanego świata.
W odróżnieniu od poprzednich komiksowych części, „Jatka” jest niczym adrenalinowy odlot, nie ma chwili na złapanie oddechu, a akcja bez przerwy prze do przodu.

“Jatka” jest dość szczególnym tomem serii. Stark na jego łamach stworzył ciekawy literacki crossover, gdzie pierwszy rozdział powieści jest też początkiem innej książki, “The Blackbird”, gdzie główną rolę odgrywa kolega po fachu Parkera, Alan Grofield – tego lowelasa poznaliśmy w “Zdobyczy” – który z czasem doczekał się własnej kryminalnej serii. Losy obu postaci po pierwszym rozdziale rozjeżdżają się i podczas gdy Grofield trafia za kratki, Parker próbuje utrzymać się przy życiu. Kolejny skok był łatwy i przyjemny, a sprawa skomplikowała się dopiero podczas ucieczki, kiedy to na drodze złodziei staje… pogoda. Wypadek samochodowy krzyżuje plany o chwilowym bogactwie, a Parker ląduje w opuszczonym lunaparku, gdzie stanie się zwierzyną łowną dla lokalnych gangsterów.

W tej opowieści nie ma miejsca na drobiazgowe planowanie, poznawanie terenu i zbieranie sprzętu. Tym razem mozolne przygotowania zastępuje całkowita spontaniczność i korzystanie z dostępnych, często nieprzewidywalnych środków. Ale Parker to urodzony drapieżnik i każdą monetę potrafi obrócić na swoją stronę. W odróżnieniu od poprzednich komiksowych części, „Jatka” jest niczym adrenalinowy odlot, nie ma chwili na złapanie oddechu, a akcja bez przerwy prze do przodu. A dla uspokojenia nadwerężonych nerwów w albumie znalazła się jeszcze jedna, dodatkowa opowieść pt. „7-my” będąca adaptacją, nomen omen, siódmej książki z serii, która powraca do klasycznych motywów – skoku, zdrady i zemsty. To jest właśnie olbrzymią zaletą serii, to ogromne zróżnicowanie treści i pomysłowe rozwiązania, mimo pozornej monotonii tematycznej jaką jest złodziejski fach.

Dodatkowo Darwyn Cooke całość uatrakcyjnia swoimi skromnymi ale mocnymi rysunkami, które w pełni oddają atmosferę zepsutego i przesiąkniętego występkiem świata. Zresztą cała komiksowa seria o Parkerze to graficzny majstersztyk kuszący wizualnym ascetyzmem, mroczną narracja i specyficzną kolorystyką.

„Jatka”, choć krótka, jest intensywnym czarnym kryminałem z najwyższej półki, a swego czasu (w 1983 r.) doczekała się nawet kinowej ekranizacji w wykonaniu Terry’ego Badforda i z Peterem Coyotem w roli Stone’a, czyli filmowego Parkera.

Czarna Owca
Poprzedni

Szwedzi. Ciepło na północy - z wizytą u sąsiadów zza morza [recenzja]

Universal Music
Następny

Montage of Heck: The Home Recordings – kwity z pralni [recenzja]

Paweł Deptuch

Paweł Deptuch

Miłośnik komiksów, scence-fiction, pulpy i kryminału. W latach 2004-2010 redaktor naczelny serwisu Carpe Noctem. Współpracował m.in. z Bicepsem, Czachopismem, Ziniolem, Kolorowymi Zeszytami, a swego czasu prowadził stałe kolumny związane z fantastyką w lokalnych periodykach. Od 2006 r. stały współpracownik miesięcznika Nowa Fantastyka. Autor kilku scenariuszy komiksowych i opowiadań. Legniczanin. Tata.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz