KOMIKS 

Pieśń Apolla tom 2 – Tezuka gorzko o miłości [recenzja]

Młody Shogo kontynuuje bolesną podróż, której celem jest doświadczenie głębokiego uczucia, mającego wyleczyć go z agresji. Osamu Tezuka nie serwuje jednak ckliwego romansu dla nastolatków, a gorzką uniwersalną przypowieść o miłości.

“Pieśń Apolla” to bardzo ładnie skonstruowana historia posiadająca obyczajową klamrę spinającą kilka opowieści z gatunku science fiction. Za swe brutalne czyny Shogo zostaje poddany niestandardowej terapii. Jego jaźń przenosi się w czasoprzestrzeni by raz po raz doświadczać dramatycznego losu człowieka zakochanego. Autor nie zdradza czy mamy do czynienia z podróżami w stylu “Zagubionego w czasie” czy projekcjami wszczepianymi w świadomość – temat ten nie zaprząta jego umysłu, a takie niedopowiedzenie dodaje całości dodatkowego smaczku.

Przyjemne chwile spędzone w miłosnym upojeniu zawsze przeplatają się z jakąś tragedią, która wystawia uczucie na najwyższą próbę. W drugim tomie bohater trafia do przyszłości zdominowanej przez syntetycznych ludzi hodowanych w szklanych tubach, którzy by ulepszyć swe społeczeństwo, wyzbyli się wszelkich uczuć. Shogo trafia pod opiekę ich królowej, pragnącej za wszelką cenę poznać smak miłości. To co wspólnie przeżyją zawstydziłoby nawet Romea i Julię. Po kolejnym tragicznym finale, przenosimy się do “rzeczywistości” i poznajemy ostateczny los bohatera.

Tezuka to mistrz budowania napięcia. Kolejne opowieści wypełnia ogromem akcji, w którą wplata interesujące go kwestie dotyczące człowieczeństwa, sedna miłości, etyki zachowań. W epizodzie “Królowa Sigma” bawi się nawet w futurologa serwując bardzo interesującą antyutopijną wizję przyszłości, gdzie podstawą istnienia jest klonowanie.

“Pieśń Apolla” to w konsekwencji intensywna, przejmująca i trafiająca w czułe punkty opowieść o miłości. Niepozbawiona pewnych uproszczeń, ale za to bardzo obrazowa, nie unikająca brutalności i mocnych scen. Ciężko nie przychylić się do opinii, że Tezuka to bóg mangi – poziom prowadzenia opowieści i jej jakość wciąż jest nieosiągalny dla wielu współczesnych mangaków brnących w dłużyzny i rozmydlanie przekazu w historiach o podobnej tematyce.

Preacher
Poprzedni

10 nowych seriali wartych uwagi

fot. Piotr Stróżyński
Następny

Ania Brachaczek - Jestem rockową dziewczyną [wywiad]

Paweł Deptuch

Paweł Deptuch

Miłośnik komiksów, scence-fiction, pulpy i kryminału. W latach 2004-2010 redaktor naczelny serwisu Carpe Noctem. Współpracował m.in. z Bicepsem, Czachopismem, Ziniolem, Kolorowymi Zeszytami, a swego czasu prowadził stałe kolumny związane z fantastyką w lokalnych periodykach. Od 2006 r. stały współpracownik miesięcznika Nowa Fantastyka. Autor kilku scenariuszy komiksowych i opowiadań. Legniczanin. Tata.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz