KOMIKS 

Usagi Yojimbo: Senso – królik emocjonalny i depresyjny [recenzja]

Jak pogodzić tak odległe od siebie tematy jak “Wojnę światów” H.G. Wellsa i XVII-wieczną Japonię zamieszkałą przez zantropomorfizowane zwierzęta? Bardzo ciężko, ale chyba tylko jedna osoba mogła wyjść z takiego karkołomnego projektu obronną ręką – Stan Sakai, który z ogromną lekkością i wdziękiem skonfrontował królika przybocznego z ośmiornicami z Marsa.

Akcja “Senso” (jap. wojna) rozgrywa się w przyszłości odległej o dwadzieścia lat licząc od wydarzeń znanych z serii “Usagi Yojimbo”. Dochodzi do ostatecznego starcia między klanem Hikiji a klanem Noryuki, do którego przynależy tytułowy bohater. W trakcie krwawej batalii na ziemię spada jajowaty kształt, który sieje spustoszenie w szeregach obu armii, a z jego wnętrza wychodzą zabójcze trójnogi. Cała Japonia stoi przed wielkim niebezpieczeństwem, które powstrzymać mogą jedynie zjednoczone siły całego narodu.

“Usagi Yojimbo: Sesno” to album jakiego jeszcze o tym bohaterze nie było. Emocjonalny, pełen akcji i nawiązań do współczesnej popkultury, mroczny, wręcz depresyjny.

Sakai, co już potwierdził wielokrotnie, to geniusz w snuciu opowieści. Marsjanie dokonujący inwazji feudalnej Japonii okazali się dla mitologii Usagiego zupełnie naturalnym elementem, a fantastyka spod znaku Wellsa doskonale komponuje się z historycznymi realiami, do jakich przyzwyczaiła nas główna seria. Efekt, pomimo obaw, że autor zawiedzie, jest bardziej niż zadowalający, bo oprócz galopującej akcji naznaczonej odczuwalnym terrorem, autor serwuje dobrze znane tematy jak honor wojownika, zemsta za niesprawiedliwość czy wątki miłosne i stawanie w obronie słabszych. Nie brakuje też kilku zupełnie zaskakujących zwrotów akcji. Ale pełno tu też emocji i furii, które są praktycznie nieobecne na łamach “Usagiego”. Sakai ostatecznie rozliczania się z wieloma bohaterami, dając do zrozumienia, że krąg życia i śmierci dotyczy każdego bez wyjątku, innych z kolei skazuje na cierpienie z powodu straty. Mnóstwo tu małych i dużych tragedii oraz dramatów, ale przyczyna tego jest bardzo osobista.

Na początku 2012 r. Sakai przerwał tworzenie serii “Usagi Yojimbo” i praktycznie wycofał się z branży komiksowej. Powodem tego było wykrycie u jego żony, Sharon, guza mózgu, który rozwijał się w bardzo szybkim tempie. Autor zajął się opieką, koledzy po fachu i fani jego twórczości za pomocą The Comic Art Professional Society zorganizowali zbiórkę na leczenie, ale w rezultacie Sharon zmarła w listopadzie 2014 r. Wcześniej, bo w grudniu 2013 r. zmarł dwudziestomiesięczny wnuczek Sakaia, Leo, u którego stwierdzono tzw. śmierć łóżeczkową. Odejście wnuka i choroba żony nagromadziły ogromną ilość emocji i bólu, które autor przelał właśnie na łamy “Senso”. Poprzez zupełnie niewiarygodną przygodę swojego bohatera, próbuje wytłumaczyć i sobie i czytelnikom sens śmierci i doświadczania tragedii.

“Usagi Yojimbo: Sesno” to album jakiego jeszcze o tym bohaterze nie było. Emocjonalny, pełen akcji i nawiązań do współczesnej popkultury, mroczny, wręcz depresyjny ale ostatecznie odpowiadający na postawione przez autora pytania, dający nadzieję, motywujący do pójścia przed siebie z podniesioną głową i będący metaforą autentycznego życia. A do tego jak zwykle pięknie zilustrowany, choć gdzieniegdzie nieco niedbałą kreską. Perełka.

Stephen King
Poprzedni

Stephen King: Książki, kokaina i rock’n’roll

Medusa Distribuzione
Następny

„The Beyond” czyli życie pozagrobowe

Paweł Deptuch

Paweł Deptuch

Miłośnik komiksów, scence-fiction, pulpy i kryminału. W latach 2004-2010 redaktor naczelny serwisu Carpe Noctem. Współpracował m.in. z Bicepsem, Czachopismem, Ziniolem, Kolorowymi Zeszytami, a swego czasu prowadził stałe kolumny związane z fantastyką w lokalnych periodykach. Od 2006 r. stały współpracownik miesięcznika Nowa Fantastyka. Autor kilku scenariuszy komiksowych i opowiadań. Legniczanin. Tata.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz