KOMIKS 

Wieczna Wojna – Uniwersalna alegoria [recenzja]

Joe Haldeman napisał „Wieczną Wojnę” pod wpływem dramatycznych przeżyć z wojny w Wietnamie, a swoje subiektywne doznania, przemyślenia i niechęć do konfliktów zbrojnych samych w sobie ubrał w sztafaż science-fiction. Tym sposobem powstała jedna z najgłośniejszych powieści antywojennych wszech czasów.

O ile sama książka trąci już myszką – styl i narracja w wielu miejscach po prostu już nie wytrzymuje próby czasu – o tyle komiks nie zdążył się w ogóle zestarzeć. Zasługa tego leży po stronie „cięć” jakim trzeba było poddać materiał źródłowy. Nie uświadczymy tutaj przydługich opisów szkoleń, bitew czy wojskowego życia codziennego. Wszystko to ogranicza się do kilkustronicowych migawek, które stanowią esencję tego co chciał przekazać Haldeman na kartach powieści. Wątki są tak skondensowane, że podczas czytania nie ma chwili wytchnienia, akcja skacze z jednego kolapsara do następnego, a 1167 lat wojennej tułaczki mija w okamgnieniu. Pomimo „skrótowości” warstwa psychologiczna komiksu dorównuje tej z książki; reakcje Mandelli na rzeczywistość wojny (bezmyślność dowódców, aplikowanie stymulantów, narażanie rekrutów), problemy z dostosowaniem się do coraz to bardziej zmieniającego się społeczeństwa (rzeczowe traktowanie jednostki, uzależnienie opieki medycznej od wieku pacjenta), związaną z tym gorycz i bezsilność przedstawiono bardzo plastycznie i to im poświęcono najwięcej miejsca. Choć opowieść traktuje o konflikcie z inną rasą to jest ona uniwersalną alegorią wojny jako takiej. Głupiej, nieludzkiej, chorej, prowadzonej głównie na użytek polityków.

Dzięki Marvano „Wieczna Wojna” stała się nie tylko ikoną literatury ale i komiksu, który znacznie prześcignął sławę pierwowzoru. Rysownik doskonale przedstawił surowe warunki panujące na kosmicznych okrętach, planetach i w samym kosmosie, przez co opowieść nabrała jeszcze mocniejszego wydźwięku. Z kolei dynamiczna narracja jeszcze przez wiele pokoleń zapewniać będzie łatwo przyswajalny odbiór tej klasycznej, kultowej już przypowieści.

Blade Runner
Poprzedni

Sequel "Łowcy androidów" coraz bliżej

uniwersum-metro-2033-wieza-b-iext35314404
Następny

Wieża - Cisza przed burzą [recenzja]

Paweł Deptuch

Paweł Deptuch

Miłośnik komiksów, scence-fiction, pulpy i kryminału. W latach 2004-2010 redaktor naczelny serwisu Carpe Noctem. Współpracował m.in. z Bicepsem, Czachopismem, Ziniolem, Kolorowymi Zeszytami, a swego czasu prowadził stałe kolumny związane z fantastyką w lokalnych periodykach. Od 2006 r. stały współpracownik miesięcznika Nowa Fantastyka. Autor kilku scenariuszy komiksowych i opowiadań. Legniczanin. Tata.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz