KSIĄŻKI 

Career of Evil – trup kontra ożenek [recenzja]

Na matce Harry’ego Pottera spodnie nadal leżą równie dobrze jak spódnica. Trzeci tom pisanego pod pseudonimem cyklu kryminałów bije obydwa poprzednie na głowę.
J.K. Rowling zadbała o to, żebyśmy w stanie niepewności pozostali do ostatniego akapitu.

Zaczyna się od nogi. Robin Elacotte, asystentka słynnego już detektywa Cormorana Strike’a, odbiera od kuriera przesyłkę, w której znajduje się fragment zwłok. Kończyna ucięta jest w tym samym miejscu, co noga szefa Robin, co potwierdza tylko, że adresata nie wybrano przypadkowo. Cormoran sporządza więc listę osób, które jego zdaniem mogłyby przesłać mu tego rodzaju makabryczny podarunek. Podejrzewa czterech mężczyzn ze swojej przeszłości: byłego pięściarza, pedofila, gangstera i… własnego ojczyma. Pierwsze próby rozwikłania kryminalnej zagadki spełzają na niczym, ponieważ żadnego z podejrzanych nie udaje się odnaleźć. Rozdziały opowiadane z perspektywy mordercy (w tej serii to nowość) skonstruowane są w taki sposób, aby i czytelnik nie miał pojęcia, kto macha toporem.

Znacznie ważniejsze od kryminalnej intrygi wydają się jednak prywatne losy zwalistego detektywa i jego uroczej asystentki. Próbując rozwiązać tajemnicę odrąbanej nogi Cormoran zanurza się w swoich wspomnieniach, a te okazują się co najmniej niewesołe: patologiczne dzieciństwo, szaleństwo ojczyma, niewyjaśniona śmierć matki. Równocześnie zbliża się termin ślubu Robin z przystojnym Matthew, którego każdy czytelnik posiadający choćby ćwierć serca od pierwszego tomu szczerze nienawidzi. Cormoran po raz pierwszy uświadamia sobie, że być może do swojej asystentki czuje coś więcej niż tylko zawodową sympatię, asystentka z kolei przeżywa prawdziwą nawałnicę emocji, bo momentami zdaje się podzielać uczucia czytelnika względem eleganckiego Matthew. Wszystko to sprawia, że właśnie perspektywa zbliżającego się ślubu, a nie schwytania seryjnego, jak się okazuje, mordercy, przykleja nas do kolejnych stron powieści. J.K. Rowling zadbała o to, żebyśmy w stanie niepewności pozostali do ostatniego akapitu.

Podczas lektury „Career of Evil” bawiłem się pysznie i mam wielką nadzieję, że na kolejny tom przygód rozczochranego detektywa nie przyjdzie nam czekać zbyt długo. Marzy mi się tylko, żeby w czwartej odsłonie nie było już żadnego trupa ani śledztwa. Podczas lektury „Career of Evil” interesowały mnie zupełnie inne rzeczy i zamiast zagłębiać się w meandry psychiki mordercy, krzyczałem w myślach do Strike’a: „No weź ją, baranie, pocałuj!”

Monolith Films
Poprzedni

Lawrence Bender: Tarantino się nie odmawia [wywiad]

riverside love fear and the time machine
Następny

Love, Fear and the Time Machine - Bez eksperymentów [recenzja]

Jakub Małecki

Jakub Małecki

Jakub Małecki - urodzony w 1982 roku w Kole – pisarz, autor książek: Błędy (2008), Przemytnik cudu (2008), Zaksięgowani (2009), Dżozef (2011), W odbiciu (2011), Odwrotniak (2013) i Dygot (2015).
Napisał rownież kilkanaście opowiadań ogłoszonych w prasie i w antologiach. Przełożył z języka angielskiego wiele pozycji, między innymi Brudne wojny Jeremy’ego Scahilla, Paryż wyzwolony Antony’ego Beevora, Moją prawdę Mike’a Tysona i zbiór korespondencji pod tytułem Listy niezapomniane. Publikował w „Newsweeku”, „Polityce”, Angorze”, „Znaku”, „Nowej Fantastyce” i „Tygodniku Powszechnym”.
Laureat nagrody Śląkfa w kategorii „Twórca roku”, dwukrotnie nominowany do Nagrody im. Janusza A. Zajdla.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz