KSIĄŻKI 

Krwawa wyliczanka – Tony Parsons w krainie zbrodni [recenzja]

Tony Parsons autor takich obyczajowych bestsellerów, jak „Mężczyzna i chłopiec” czy „Miłość to wszystko, czego potrzebujesz”, postanowił pisać kryminały. „Krwawa wyliczanka” otwiera nowy cykl o detektywie Maksie Wolfe’ie. I robi to zgrabnie, choć nie bez potknięć.

 

Tony Parsons w Wielkiej Brytanii jest gwiazdą niekwestionowaną. Jego obyczajówki biją rekordy popularności, a filmowa adaptacja jego debiutu, „Mężczyzna i chłopiec”, uznawana jest z jeden z najlepszych brytyjskich telewizyjnych filmów. Nic dziwnego, że gdy pisarz ogłosił iż na chwilę zrywa z prostymi historyjkami o poszukiwaniu sensu w życiu i będzie pisał kryminały, Brytyjczycy byli co najmniej zaskoczeni. Pamiętam kampanię promocyjną „Krwawej wyliczanki” w Londynie. Była gigantyczna a powieść w zasadzie wyskakiwała z lodówki. Nie przypominam sobie innej ta agresywnej kampanii i do dziś zastanawiam się z czego wynikała. Czy wydawca bał się, że Parsons kryminalny się nie sprzeda? Czy też próbowano niebywale silnie podkreślić odmienny charakter powieści? tego pewnie się już nie dowiemy. Ale jedno jest pewne. Dla czytelników dawnych powieści pisarza „Krwawa wyliczanka” mogła być szokiem.

Już otwierające sekwencje są zaskakujące. Najpierw czytamy obrazowy opis gwałtu na młodej dziewczynie, a potem Max Wolfe brutalnie i z pełną premedytacją rozjeżdża człowieka. Parsons nie szczędzi opisów tego zdarzenia, ale też i sprytnie je konstruuje. Przez kilkanaście stron nie wiemy, czy nasz bohater zamordował niewinnego człowieka, czy terrorystę. Czy jego przeniesienie do wydziałów zabójstw to kara czy nagroda? Wyjaśnienie otwarcia następuje mimochodem – już podczas śledztwa, które prowadzi Wolfe. tajemniczy sprawca niezwykle brutalnie podrzyna gardła dwóm mężczyznom. Pozornie nic ich nie łączy. Jeden jest bogaczem, drugi bezdomnym ćpunem. Szybko okazuje się jednak, że obaj dawno temu byli kolegami ze szkolnej ławy. Wolfe zaczyna wierzyć, że zamordowani, wspólnie z pięcioma innymi kolegami, w szkolnych czasach zrobili coś bardzo złego. Coś to po latach wróciło i się mści.

Gdyby Parsons w „Krwawej wyliczance” ograniczył się tylko do kryminalnej intrygi, mielibyśmy do czynienia z kolejną sztampową powieścią kryminalną, w której źli wpływowi Brytyjczycy, krzywdzą tych niżej urodzonych. Znamy ten motyw, a Parsons nie dodaje do niego niczego odkrywczego. A zatem nieudany eksperyment? Nic z tych rzeczy. Otóż siłą kryminalnego debiutu pisarza, jest połączenie powieści obyczajowej w której do tej pory się specjalizował z kryminałem. Bo w „Krwawej…” poza śledztwem mamy motyw domu rodzinnego Wolfe’a i jego relacji z pięcioletnią córeczką, którą porzuciła matka. Dzięki tym motywom prosta kryminalna historia zamienia się w intrygujące połączenie czułej opowieści o ojcu, próbującym samotnie wychować dziecko z okrutną opowieścią o deprawacji i o zemście po latach. Ładnie to sobie Parsons wymyślił. W jednej powieści zadowala zarówno wielbicieli jego klasycznych opowiastek i fanów brutalnej prozy policyjnej. No i sam Wolfe dobrze mu wyszedł. Daleki od sztampy pijącego gliny facet, który nie może pozwolić sobie na okazanie słabości ani w pracy, ani w domu. Może i zatem wielkim arcydziełem kryminału „Krwawa…” nie jest, ale przyjemną i wciągająca powieścią umiejętnie balansującą na pograniczu gatunków już tak. Można zatem spokojnie czekać na drugi tom z planowanej trylogii.

katarzyna_niemczyk_wywiad_dzika_banda
Poprzedni

Katarzyna Niemczyk - Od dziecka marzyłam o tym, żeby robić gry i komiksy [wywiad]

reebok aliens ripley
Następny

Gadżety z filmów, które trafiły do rzeczywistości

Robert Ziębiński

Robert Ziębiński

Dziennikarz, pisarz. Studiował dziennikarstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przez ostatnie osiemnaście lat pracował i publikował w takich tytułach jak „Tygodnik Powszechny”, "Gazeta wyborcza", "Rzeczpospolita", „Przekrój”, „Newsweek”, „Nowa Fantastyka”. Wydał powieść „Dżentelmen” (2010), krytyczne„13 po 13” (wspólnie z Lechem Kurpiewskim, 2012), pierwszą polską książkę o Stephenie Kingu „Sprzedawca strachu” (2014) "Londyn. Przewodnik Popkulturowy" (2015) i "Wspaniałe życie" (2016) (WAB). Drukował opowiadania m.in. w "Nowej Fantastyce", w antologiach „17 Szram” (2013), „City 2” (2011).

Brak komentarzy

Dodaj komentarz