KSIĄŻKI 

Martwi za życia – noir z RPA [recenzja]

Jego powieści uwielbiają Michael Connelly i Tess Gerritsen. W RPA kręcą na ich podstawie seriale, a w jednym zagra nasz Marcin Dorociński. I tylko w Polsce Deon Meyer wciąż nie zyskał uznania na jakie zasługuje.

Deon Meyer debiutował późno, bo mając blisko czterdzieści lat. Zanim zabrał się na poważnie za pisanie kryminałów, był dziennikarzem, copy writerem ale najważniejsze – całe życie mieszkał w Południowej Afryce. Piszę najważniejsze, bo właśnie osadzenie akcji w dziwnych pokręconych politycznie, ekonomicznie i etnicznie realiach Południowej Afryki jest największym atutem kryminałów Meyera. Jego bohaterowie to połamani życiowo policjanci, którym przyszło walczyć nie tylko z własnymi demonami, ale i coraz bardziej niezrozumiałą i zawiłą politycznie sytuacją panującą w RPA.

Świat który otacza bohaterów jest skorumpowany do cna, nikt nie może nikomu ufać, a rząd RPA wykonuje dziwne polityczne zabiegi, aby ukryć swoje prawdziwe intencje.  

W „Martwych za życia” (oryginalnie wydani w 1996 roku, byli drugą powieścią Meyera) spotykamy właśnie takich bohaterów. Kapitan Mat Joubert dawno temu był gwiazdą policji. Ale kiedy w akcji zginęła jego żona coś w nim pękło. Dawny twardziel popadł w depresję i powoli stacza się na dno. W odbiciu się od niego nie pomaga mu nowy szef policji – czarnoskóry pułkownik De Wit, karierowicz z politycznego rozdania. Sprawy skomplikują się kiedy Matowi zostanie przydzielona sprawa tajemniczego zabójstwa pewnego biznesmena.

„Martwi za życia” to bardzo dobre wprowadzenie w twórczość Meyera, w której więcej elementów noir niż powieści detektywistycznej, czy policyjnej. Świat który otacza bohaterów jest  skorumpowany do cna, nikt nie może nikomu ufać, a rząd RPA wykonuje dziwne polityczne zabiegi, aby ukryć swoje prawdziwe intencje. Mat i jego koledzy zaś (w tym wiecznie zapity Benny Griessel, który jest bohaterem osobnego cyklu powieściowego) stąpać będą po kruchym lodzie próbując zachować resztki przyzwoitości i człowieczeństwa.

Jeśli lubicie powieści Connelly’ego, udręczonych bohaterów i  jeśli brakuje wam nocnego, współczesnego noir osadzonego w niewyeksploatowanym świecie – polecam Meyera z łapką na sercu.

J.P. Fantastica
Poprzedni

Green Blood tom 1 - Gangi Nowego Jorku [recenzja]

Ranking Najlepszych Atrakcji Turystycznych Star Wars
Następny

Najlepsze atrakcje turystyczne Star Wars [galeria]

Robert Ziębiński

Robert Ziębiński

Dziennikarz, pisarz. Studiował dziennikarstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przez ostatnie osiemnaście lat pracował i publikował w takich tytułach jak „Tygodnik Powszechny”, "Gazeta wyborcza", "Rzeczpospolita", „Przekrój”, „Newsweek”, „Nowa Fantastyka”. Wydał powieść „Dżentelmen” (2010), krytyczne„13 po 13” (wspólnie z Lechem Kurpiewskim, 2012), pierwszą polską książkę o Stephenie Kingu „Sprzedawca strachu” (2014) "Londyn. Przewodnik Popkulturowy" (2015) i "Wspaniałe życie" (2016) (WAB). Drukował opowiadania m.in. w "Nowej Fantastyce", w antologiach „17 Szram” (2013), „City 2” (2011).

Brak komentarzy

Dodaj komentarz