KSIĄŻKI 

Metallica tom 1: Narodziny. Szkoła. Metallica. Śmierć.

Trudno zliczyć wszystkie biografie Metalliki, jakie ukazały się na polskim rynku. Jeszcze trudniej wyłowić spośród nich te wartościowe. Na pewno są nimi znakomita „Enter Night” Micka Walla i dla niektórych kontrowersyjna „Bez Przebaczenia” Joela McIvera. Bez ogródek powiem, że fani mogą spokojnie dorzucić do tej listy dzieło Brannigana i Winwooda.

O Metallice powiedziano i napisano już tak wiele, że w zasadzie trudno uwierzyć, że można do tego tygla dorzucić jeszcze coś świeżego. A jednak omawianym autorom w pierwszym tomie biografii ich ulubionego zespołu udało się wcisnąć wiele nowinek i ciekawostek, których próżno szukać gdzie indziej. Zaważyła na tym na pewno znajomość z muzykami i lata dziennikarskiej pracy, w trakcie której panowie pieczołowicie zbierali wywiady, w których odsiewali ziarno od plew. Nie ma tu na szczęście nadęcia, jakie przebijało momentami we wspomnianej książce Micka Walla, który nie omieszkał pochwalić się bardziej swoimi kontaktami z Ulrichem i spółką, nie ma też też bezlitosnego jadu, jakim potrafił zionąć w niektórych chwilach McIver. Jest za to całkowicie ludzkie podejście do czterech facetów, którzy postawili niegdyś wszystko na jedną kartę i nie patrząc na konsekwencje ani nie licząc się z nikim osiągnęli coś, co zdawało się być poza strefą marzeń.

Pierwszy tom został zatytułowany od napisu, który zdobił koszulkę sprzedawaną w 1993 roku: „Birth, School, Metallica, Death”, sugerujący, że poza zespołem nie ma w życiu nic istotnego, a wplecenie nazwy pomiędzy inne rzeczy nieuniknione czyni go absolutem dla jego wyznawców. Sugeruje to również podejście autorów do grupy, ale o tym później. Tom skupia się na pierwszych dziesięciu latach istnienia formacji, oraz, obowiązkowo na krótkich życiorysach muzyków, jednocześnie wyjaśniających ich późniejsze działania. I choć przerobiłem już wiele biografii Metalliki, muszę przyznać, że znalazłem tu kilka faktów dotąd nieznanych, a mających niebagatelne znaczenie, jak choćby wojenny epizod ojca Ulricha. Autorzy starają się nie oceniać swoich idoli, nie gloryfikują ich, ani nie tępią, jak to się zdarzało w innych książkach tego typu, jedynie próbują przybliżyć ich jak najbardziej ludzki wizerunek. Nie znajdziemy więc tutaj peanów pochwalnych na cześć Cliffa Burtona, ani wiader pomyj wylanych na Dave’a Mustaine’a. Autorzy opowiadają po prostu historię, bez oceniania i zamiatania pod dywan, a opinię mogą sobie wyrobić czytelnicy samodzielnie. Czy ktoś uzna, że zespół był grupką bezkompromisowych młodych mężczyzn, którzy czerpali życie garściami i chwytali każdą nadarzającą się okazję, by zrealizować swoje cele? Czy może raczej wyłania się stąd obraz bandy rozwydrzonych gówniarzy, którzy notorycznie chleją i ćpają, wykorzystując każdą napotkaną dziewczynę, każdą przyjaźń i znajomość, byle tylko zaspokoić swoje żądze i pragnienia? Decyzja należy do was.

Najważniejsza bowiem w tym wszystkim jest muzyka i niespotykana wytrwałość, z jaką grupa dążyła do zaprezentowania jej jak najszerszemu gronu. I choć autorzy nie zagłębiają się (na szczęście) w historie poszczególnych kompozycji, a najważniejsze cztery albumy opisują zdawkowo (choć tym razem z dużą dozą pozytywnych emocji), to widać jak wielkie mają one dla nich znaczenie i jak dużą rolę odegrały w światowej muzyce metalowej. Książka została napisana przez fanatycznych fanów, którzy kochają swój zespół za wszystko co stworzył w ciągu tych dziesięciu pierwszych lat. Jeśli uważacie się za takich, to lektura dla Was.

IDW Publishing
Poprzedni

Made In USA: Przegląd komiksów (XIX) - wrzesień 2015

Unzipped Fly Publishing
Następny

Lux in tenebris #2: Wilcza gontyna [recenzja] [komiks] [historyczny]

Łukasz Radecki

Łukasz Radecki

Pisarz, nauczyciel, poeta, muzyk, redaktor, publicysta. Autor zbiorów opowiadań - "Kraina bez powrotu: Opowieści Niesamowite" (2009), "Horror klasy B" (2015), oraz cyklu „Bóg Horror Ojczyzna” (do tej pory dwa tomy: „Złego początki” i „Wszystko spłonie”) (2013). Wraz z Kazimierzem Kyrczem Jr wydał zbiór "Lek na lęk" (2011), z Robertem Cichowlasem zaś „Pradawne zło” (2014) oraz powieści "Miasteczko" (2015) i "Zombie.pl" (2016). Muzyk zespołów ACRYBIA, DAMAGE CASE i WILCY. Prowadzi własny blog literacki, stale pisze dla Horror Online, Grabarza Polskiego, Atmospheric Magazine i Dzikiej Bandy. Szczęśliwy mąż, ojciec dwójki dzieci.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz