KSIĄŻKI 

Osobliwe i niezwykłe przypadki Avy Lavender – piękna baśń dla płci pięknej [recenzja]

Wydawnictwo SQN w przerwach między kolejnymi biografiami wielkich sportowców podrzuca coś dla czytelników szukających w literaturze niezapomnianych wrażeń. Jest coś i dla młodzieży, jest i dla dorosłych. Najnowsza ich propozycja zachwyci niewątpliwie płeć piękną.

„Osobliwe i niezwykłe przypadki Avy Lavender” to przepiękna, przepełniona magią i miłością opowieść o poszukiwaniu szczęścia w życiu. Z jednej strony, to wszystko już było, ale z drugiej – czyż nie tego nam czasem trzeba, by szarość dnia codziennego rozwiały nam opowieści, które przynoszą nadzieję i wiarę w to, że świat może być szczęśliwym miejscem? Może i nie jest tak do końca w tym przypadku, ale zacznijmy od początku.

Avy ma piętnaście lat. I skrzydła. Zgadza się, urodziła się ze skrzydłami, co wywołało spore poruszenie wśród ludzi, ale, jak się później okaże, wcale nie było takim niezwykłym wydarzeniem w tej rodzinie. Jej historię poznajemy ze wspomnień dziewczyny, która przybliża nam skomplikowane dzieje swojej matki i babki. Emilienne Roux od dzieciństwa widziała duchy swego zmarłego rodzeństwa, jej córka, Vivienne cechowały niewiarygodnie wyostrzone zmysły i zdolność wyczuwania rzeczy niedostępnych dla zwykłych ludzi. Skrzydła Avy nie są więc w tym wypadku szczególnie niezwykłe, ale stają się dla bohaterki powodem wielu problemów. Ich źródło również znajduje się w skomplikowanej i dramatycznej historii rodziny, a ich kulminacją jest fanatyzm religijny reprezentowany przez Nathaniela Sorrowsa uważającego Avy za anioła. I tu docieramy do finału, który nie jest tak oczywisty i łatwy w interpretacji, jak sugerowałem wcześniej.

Debiutancka powieść Leslye Walton to współczesna baśń o odmienności, potrzebie akceptacji, ale i sile miłości i przyjaźni.

Debiutancka powieść Leslye Walton to współczesna baśń o odmienności, potrzebie akceptacji, ale i sile miłości i przyjaźni. Przesycona realizmem magicznym historia rodzin Roux i Lavender wprost skrzy od detali i pozornie błahych wydarzeń, które składają się na przepiękną opowieść, o której trudno zapomnieć, oraz, co niezmiernie ważne, trudno nazwać przesłodzoną i naiwną. Oczywiście, pod warunkiem, że zaakceptujemy konwencję i gatunek w jakim toczy się akcja. Autorka perfekcyjnie operuje słowem i prowadzi bohaterów przez świat przedstawiony z niezwykłą swadą, jakby mimowolnie wywołując wzruszenia i śmiech. Jej gawęda nawet na chwilę nie nudzi, a co w tym wszystkim najistotniejsze, bardzo szybko przyjmuje się założenia świata i nagle zapomina się, że skrzydła, to coś dziwnego, bo tak porywa nas historia, że chcemy wiedzieć, co dalej. Ostatni raz podobne uczucia miałem podczas lektury „Pop Art” Joe Hilla. To rzadka cecha u debiutanta, który już od początku może mierzyć się z innymi przedstawicielami gatunku. Oczywiście, ciężar gatunkowy wspomnianego opowiadania i omawianej powieści są odmienne, ale zbiegają się w jednym punkcie – oba przedstawiały historię tak skrajnie nierzeczywistą (tam nadmuchiwany chłopak, tutaj dziewczyna ze skrzydłami) w sposób tak przejmujący, że zacząłem w nie wierzyć. I tak jak nigdy pewnie nie zapomnę gumowego Arthura Rotha, tak i zawsze będę pamiętał skrzydlatą Avy. A skoro jestem gruboskórnym miłośnikiem horrorów, sądzę, że płeć piękna odnajdzie dla siebie w tej historii jeszcze więcej. Polecam.

Ursula K Le Guin
Poprzedni

Książkowe polecenia od Ursuli Le Guin

The-Huntsman-Winters-War
Następny

Łowca i Królowa Lodu - przepiękna pustka [recenzja]

Łukasz Radecki

Łukasz Radecki

Pisarz, nauczyciel, poeta, muzyk, redaktor, publicysta. Autor zbiorów opowiadań - "Kraina bez powrotu: Opowieści Niesamowite" (2009), "Horror klasy B" (2015), oraz cyklu „Bóg Horror Ojczyzna” (do tej pory dwa tomy: „Złego początki” i „Wszystko spłonie”) (2013). Wraz z Kazimierzem Kyrczem Jr wydał zbiór "Lek na lęk" (2011), z Robertem Cichowlasem zaś „Pradawne zło” (2014) oraz powieści "Miasteczko" (2015) i "Zombie.pl" (2016). Muzyk zespołów ACRYBIA, DAMAGE CASE i WILCY. Prowadzi własny blog literacki, stale pisze dla Horror Online, Grabarza Polskiego, Atmospheric Magazine i Dzikiej Bandy. Szczęśliwy mąż, ojciec dwójki dzieci.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz