KSIĄŻKI 

Powstanie Warszawskie. Wędrówka po walczącym mieście – dokument bez oceny [recenzja]

Na temat Powstania Warszawskiego powstało już tyle książek zarówno stricte historycznych jak typowo fabularnych, że zdawać by się mogło, że nic nowego, oryginalnego w tym temacie powiedzieć się nie da. Czasem jednak wystarczy sięgnąć do najprostszych rozwiązań – tak uczynił Marcin Ciszewski z książką „Powstanie Warszawskie. Wędrówka po walczącym mieście”.

Omawiany utwór powstał na bazie wyjątkowego filmu dokumentalnego, który został stworzony z autentycznych kronik nagranych przez operatorów Biura Informacji i Propagandy Armii Krajowej. To zapis życia stolicy w tych tragicznych dla niej chwilach, gdy ludzie stanęli do walki o wolność, a jednocześnie próbowali pogodzić wzniosły bunt z codziennością egzystencji. Sam film poruszał nie tylko autentyzmem, ale przede wszystkim faktem, że ci waleczni ludzie w tak ciężkich chwilach próbowali żyć normalnie, organizując śluby, wieczorki poetyckie a nawet koncerty i seanse filmowe. Tę właśnie, nietypową historię Powstania w wersji beletrystycznej przedstawił Marcin Ciszewski.

To spojrzenie na tę historię z punktu widzenia zwykłego człowieka, przeciętnego obywatela i w zasadzie do niego skierowane.

Opowieść przedstawiona w „Powstaniu Warszawskim. Wędrówka po walczącym mieście” jest bardzo prosta i poruszająca. Napisana przez życie, bezwzględnie szczera i całkowicie pozbawiona popularnonaukowego tonu. Ciszewski, choć przyjmuje narrację pierwszoosobową, nie staje po stronie zwolenników czy przeciwników Powstania, jedynie przedstawia rozwój wydarzeń. To dokumentalny zapis wydarzeń w Warszawie, pozbawiony cienia fikcji, skoncentrowany na życiu zwykłych ludzi, analogiczny do zbeletryzowanego filmu. Zawiodą się więc ci, którzy liczą na polityczne manifesty, zawiodą się i ci, którzy liczą, że znajdą tu coś więcej niż u Normana Daviesa czy Władysława Bartoszewskiego, czy nawet u kontrowersyjnego dziś Jerzego Kirchmeyera. To spojrzenie na tę historię z punktu widzenia zwykłego człowieka, przeciętnego obywatela i w zasadzie do niego skierowane. Odczucie to podkreśla oprawa graficzna zawierająca liczne, kolorowe fotosy z filmu, obowiązkowo podpisane, oczywiście zdaniami wyjętymi z książki. Tym samym po raz pierwszy staję przed dylematem oceny książki jako dzieła literackiego. Nie sądzę bowiem, żeby utwory tego typu można było w jakikolwiek sposób uczciwie oceniać czy wartościować. O Powstaniu należy pamiętać i każda metoda dotarcia do patriotycznych odczuć czytelników jest dobra, jeśli osiąga skutek, a więc ukazuje temat w świetle zrozumiałym dla współczesnego odbiorcy. W świecie, w którym tak często zapominamy o wartościach, tracimy poczucie przynależności narodowej i tracimy kontakt z rzeczywistością dając się mamić fałszywej propagandzie, książka Ciszewskiego spełnia swą rolę idealnie – pokazuje Powstanie jako historię zwykłych ludzi, nieszczęśliwie rzuconych w koszmar historii. I choć autor nie unika zwyczajowo konkretnych opisów uzbrojenia, wzbogacając też niektóre sceny przedstawione w filmie, to pierwszy plan – bohaterstwo tych „everymanów” uwypuklone przez ich zwyczajność i poczucie humanitaryzmu robi wciąż ogromne wrażenie. Niemniej, podkreślam, że tego typu książek oceniać po prostu nie wypada. Bo jak można oceniać ostatnie dni życia tych bohaterów?

Marcin Ciszewski, Powstanie Warszawskie, Wędrówka po walczącym mieście, WarBook, 2016
magisterium-tom-2-miedziana-rekawica
Poprzedni

Magisterium #2: Miedziana rękawica - jak ominąć manowce Harry'ego Pottera [recenzja]

rys. Jakub Różalski
Następny

Popkultura Powstania Warszawskiego, czyli czy potrafimy ogrywać narodowe mity

Łukasz Radecki

Łukasz Radecki

Pisarz, nauczyciel, poeta, muzyk, redaktor, publicysta. Autor zbiorów opowiadań - "Kraina bez powrotu: Opowieści Niesamowite" (2009), "Horror klasy B" (2015), oraz cyklu „Bóg Horror Ojczyzna” (do tej pory dwa tomy: „Złego początki” i „Wszystko spłonie”) (2013). Wraz z Kazimierzem Kyrczem Jr wydał zbiór "Lek na lęk" (2011), z Robertem Cichowlasem zaś „Pradawne zło” (2014) oraz powieści "Miasteczko" (2015) i "Zombie.pl" (2016). Muzyk zespołów ACRYBIA, DAMAGE CASE i WILCY. Prowadzi własny blog literacki, stale pisze dla Horror Online, Grabarza Polskiego, Atmospheric Magazine i Dzikiej Bandy. Szczęśliwy mąż, ojciec dwójki dzieci.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz