KSIĄŻKI 

Rebeka – klasyka romansu psychologicznego [recenzja]

Wydawnictwo Albatros konsekwentnie dba o wzbogacanie oferty wydawniczej o klasykę, której ząb czasu nie jest w stanie ruszyć. Tym sposobem trafia do nas „Rebeka”, znakomita powieść Daphene Du Maurier, znana głównie dzięki znakomitej adaptacji Alfreda Hitchcocka.

Główną bohaterką utworu jest uboga dziewczyna, która jako dama do towarzystwa bogatej pani van Hopper, wyjechała do Monte Carlo. Tutaj poznała zamożnego wdowca Maxima de Winter. Mężczyzna zdaje się być zauroczony dziewczyną, wkrótce para łączy się węzłem małżeńskim. Oboje wyjeżdżają do angielskiej posiadłości szlachcica. W Manderley nowa pani de Maxime szybko uświadamia sobie, że wcale nie trafiła do pięknej baśni o Kopciuszku. Ogromna posiadłość okazuje się być zimną i ponurą, a zamieszkująca ją służba wspomina stale poprzednią żonę pana de Wintera, Rebekę, która zginęła w tragicznym wypadku. Szczególnie chorobliwie lojalna wobec poprzedniej pani jest jej osobista służąca, pani Danvers. Młoda pani de Maxime czuje się coraz bardziej zagubiona i porzucona, szczególnie, gdy zaczyna dręczyć ją podejrzenie, że jej mąż wciąż kocha swą byłą żonę. Dziewczyna postanawia rozwikłać zagadkę swej poprzedniczki i jaka tragedia wydarzyła się w posiadłości Manderley.

Jest to swoisty fenomen, bowiem opierając się na gatunku stojącym w opozycji do rozsądku i wykorzystując jego model, autorka gloryfikuje rozum i stawia swoisty pomnik psychologii.

Daphne du Maurier była nazywana mistrzynią romansu psychologicznego i za ów stan rzeczy odpowiada głównie jej druga powieść, wydana w 1938 roku „Rebeka”. Perfekcyjne studium szaleństwa, które staje się udziałem bohaterów zostało zamknięte w fenomenalnym miksie gatunkowym, gdzie prym wiedzie romans gotycki i kryminał. O niezwykłym kunszcie autorki świadczy szczególnie konstrukcja związana z pierwszym ze wspomnianych gatunków. Powieść zawiera wszelkie elementy typowe dla romansu gotyckiego, wedle tego schematu skonstruowano również postacie pary głównych bohaterów. A jednak, mimo głęboko zakorzenionego modelu gotyckiego, utwór wymyka się jego ramom, poprzez całkowite zarzucenie elementów fantastycznych i zjawisk paranormalnych. Oczywiście, nie jest to wyjątek od reguły, ale du Maurier nie zatrzymała się na racjonalizowaniu niesamowitych zdarzeń, zamiast tego prezentując głęboką analizę psychologiczną postaci. Jest to swoisty fenomen, bowiem opierając się na gatunku stojącym w opozycji do rozsądku i wykorzystując jego model, autorka gloryfikuje rozum i stawia swoisty pomnik psychologii. Wszystko to niejako mimochodem, tworząc wciągającą historię wielkiej miłości i straszliwych demonów przeszłości. Do tego jeszcze napisane misternym i perfekcyjnym językiem, pełnym barokowych wręcz opisów i konstrukcji. Arcydzieło.

Cieszy fakt, że Albatros przypomina tę genialną książkę, niesłusznie trochę już dziś zapomnianą. Być może za stan ten odpowiada fakt, że sama fabuła nieco się zestarzała i wyjaśnienie głównej zagadki współczesnemu czytelnikowi nie powinno przysporzyć żadnych problemów. Czasem jednak warto pamiętać, że nie zawsze najważniejsze jest zakończenie opowieści, ale sposób, w jaki została przedstawiona. Pod tym względem „Rebeka” stanowi wzór geniuszu nietkniętego zębem czasu.

*May 01 - 00:00*05_Flatbed_WEB
Poprzedni

Za kulisami Indiany Jonesa [galeria]

Albatros
Następny

Twarzą w twarz - spotkania mistrzów thrillera i crossover dotąd niespotykany [recenzja]

Łukasz Radecki

Łukasz Radecki

Pisarz, nauczyciel, poeta, muzyk, redaktor, publicysta. Autor zbiorów opowiadań - "Kraina bez powrotu: Opowieści Niesamowite" (2009), "Horror klasy B" (2015), oraz cyklu „Bóg Horror Ojczyzna” (do tej pory dwa tomy: „Złego początki” i „Wszystko spłonie”) (2013). Wraz z Kazimierzem Kyrczem Jr wydał zbiór "Lek na lęk" (2011), z Robertem Cichowlasem zaś „Pradawne zło” (2014) oraz powieści "Miasteczko" (2015) i "Zombie.pl" (2016). Muzyk zespołów ACRYBIA, DAMAGE CASE i WILCY. Prowadzi własny blog literacki, stale pisze dla Horror Online, Grabarza Polskiego, Atmospheric Magazine i Dzikiej Bandy. Szczęśliwy mąż, ojciec dwójki dzieci.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz