KSIĄŻKI 

Skrzydła ognia #2: Zaginiona sukcesorka – morskie przygody smoków [recenzja]

Omawiany przeze mnie niedawno pierwszy tom cyklu „Skrzydła ognia” okazał się na tyle intrygującym młodzieżowym fantasy, że z ciekawością zacząłem wypatrywać kontynuacji. Mogę od razu przyznać, że „Zaginiona sukcesorka” nie zawiodła pokładanych nadziei.

W pierwszym tomie poznaliśmy smoczęta przeznaczenia i proroctwo, które determinowało ich poczynania. Mimo iż bohaterowie pochodzili z różnych klanów, prym wiódł Łupek, Błotoskrzydły. Tym razem akcja koncentruje się na Tsunami, Mokroskrzydłej, tytułowej zaginionej sukcesorce mającej prawo zasiąść na podmorskim tronie. Tak więc akcja przenosi się w głębiny, gdzie żyją morskie smoki, a prym wiodą dworskie intrygi. Nie każdemu podoba się bowiem powrót córki królowej, nie wszyscy też akceptują jej towarzyszy pochodzących z innych gatunków. Tsunami musi się zmierzyć z wieloma wrogami, przy okazji odkrywając mroczne sekrety i tajemnice, które nie powinny być nigdy ujawnione.

Tui T. Sutherland lepiej sobie radzi przy lżejszej konstrukcji fabularnej, myli się jednak ten, kto sądzi, że jest to powieść dziewczęca.

Drugi tom opowieści o smoczej wojnie w krainie Pyrrii nie zawiedzie czytelników „Smoczego proroctwa”, choć widać w nim znaczące zmiany względem poprzednika. Przede wszystkim, tym razem reszta smoków została odsunięta na bok, a pierwsze skrzypce przyszło grać Tsunami. I chociaż Łupek i reszta przewijają się gdzieś w tle, a ich czyny nie pozostają bez znaczenia na rozwój wydarzeń, to prym wiedzie młoda Mokroskrzydła, z perspektywy której poznajemy krainę jej gatunku, rządzące nią prawa i rozgrywające się w niej intrygi. Jest to nie tylko powiewem świeżości w serii, ale daje też duże możliwości autorce, która postarała się przybliżyć całość do bardziej konkretnej grupy wiekowej. Utyskiwaliśmy na nadmiar brutalności w poprzednim tomie, ale pasował on idealnie do prostego, topornego charakteru Błotoskrzydłych. Podmorskie królestwo pozwoliło przenieść ciężar w stronę dworskich opowieści dla młodzieży, a Tsunami uczynić odpowiednikiem nastoletniej księżniczki, walczącej nie tylko o życie swoich przyjaciół oraz wolność krainy. Tsunami walczy również z matką, jak każda zbuntowana i rozczarowana nastolatka.

Trudno powiedzieć, czy właśnie to zaważa na wyższej ocenie drugiego tomu „Skrzydeł ognia”, ale niewątpliwie Tui T. Sutherland znacznie lepiej radzi sobie w tej stylistyce, perfekcyjnie kierując poczynaniami bohaterów i stopniowo zagęszczając i wiążąc ze sobą poszczególne wątki. Jej język i styl też lepiej sprawdzają się przy tej lżejszej konstrukcji fabularnej. Uwidacznia się to szczególnie w scenach między Tsunami i jej matką, często wysuwając te relacje na pierwszy plan. Myli się jednak ten, kto sądzi, że jest to powieść dziewczęca. Tsunami jest charakterną chłopczycą, a towarzyszące całej intrydze wydarzenia gwarantują świetne emocje bez względu na płeć i wiek. Zobaczymy, co przyniesie trzeci tom, którego okładka sugeruje, że tym razem trafimy do Deszczoskrzydłych, a główną bohaterką zostanie Gloria. Czy jej kraina będzie ciekawsza niż poznana w „Zaginionej Sukcesorce”? Jeśli tendencja zwyżkowa się utrzyma, może być naprawdę znakomicie!

Fot. Linda Nylind
Poprzedni

Cyndi Lauper – dziewczyna, która lubi się bawić

Egmont
Następny

Gotham Central #1: Na służbie - prawo ulicy w mieście Batmana [recenzja]

Łukasz Radecki

Łukasz Radecki

Pisarz, nauczyciel, poeta, muzyk, redaktor, publicysta. Autor zbiorów opowiadań - "Kraina bez powrotu: Opowieści Niesamowite" (2009), "Horror klasy B" (2015), oraz cyklu „Bóg Horror Ojczyzna” (do tej pory dwa tomy: „Złego początki” i „Wszystko spłonie”) (2013). Wraz z Kazimierzem Kyrczem Jr wydał zbiór "Lek na lęk" (2011), z Robertem Cichowlasem zaś „Pradawne zło” (2014) oraz powieści "Miasteczko" (2015) i "Zombie.pl" (2016). Muzyk zespołów ACRYBIA, DAMAGE CASE i WILCY. Prowadzi własny blog literacki, stale pisze dla Horror Online, Grabarza Polskiego, Atmospheric Magazine i Dzikiej Bandy. Szczęśliwy mąż, ojciec dwójki dzieci.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz