KSIĄŻKI 

Skrzydła ognia#4: Ukryte królestwo – smoki wciąż latają wysoko [recenzja]

Oryginalny cykl młodzieżowego fantasy „Skrzydła ognia” doczekał się właśnie trzeciego tomu. Bez dwóch zdań równie odmiennego i ciekawego, jak poprzednicy.

Czytelnicy serii Tui T. Sutherland zdążyli już poznać Przepowiednię i wszystkie gatunki smoków, a w pierwszych odsłonach opowieści bliżej przyjrzeć się Błotoskrzydłym za sprawą Łupka, oraz Mokroskrzydłym dzięki Tsunami. Tym razem zgodnie z wizerunkiem smoka na okładce, przybliżone zostaną Deszczoskrzydłe i Gloria. Tak przynajmniej sugeruje teoria, w praktyce bowiem sprawy mają się inaczej.

Historia opowiedziana w cyklu zatacza coraz szersze kręgi i coraz więcej postaci jest zainteresowanych losami piątki smoczych bohaterów. Proroctwo nie jest na rękę władczynią walczących frakcji, niektóre więc próbują nie dopuścić do jego wypełnienia, inne, próbują przekuć je na swoją korzyść. Tymczasem Gloria, główna bohaterka tego tomu, odkrywa, że jej pobratymcy nie tylko nie orientują się w ogóle w konflikcie Pyrii, ale dodatkowo są na tyle leniwe i bezmyślne, że pozwalają na to, by przedstawiciele gatunku były porywane przez innych. Postanawia wziąć los w swoje szpony i uświadomić Deszczoskrzydłym, jakie zagrożenie ich czeka i jaką rolę mogą odegrać w całej wojnie.

„Ukryte królestwo”dostarcza tego co młodszej młodzieży rozmiłowanej w książkach niezbędne – rozrywki w niezwykłym, magicznym świecie.

Pewnym zaskoczeniem dla czytelników może być fakt, że tym razem autorka nie skupia się na jednym rodzaju smoków, bo choć to właśnie kolorowe i niezwykłe Deszczoskrzydłe grają pierwsze skrzypce w tym tomie, to jednak akcja przenosi się też na inne tereny Pyrii, a czytelnik może poznać nieco faktów o innych gatunkach. Niemniej główna intryga skupia się wokół Glorii, tym samym, zgodnie z prawem serii i założeniami tego cyklu, tym razem ona będzie musiała stoczyć stosowną walkę, by zwrócić na siebie uwagę leniwych i lekkomyślnych pobratymców. I tutaj niewątpliwie zaczyna się największa zabawa, która przypadnie do gustu szczególnie młodszym czytelnikom. Nie będę zdradzał szczegółów, by nie psuć radości z odkrywania poszczególnych kart samemu, dość powiedzieć, seria jasno określa swą przynależność gatunkową. O ile jeszcze pierwszy tom wahał się między typową młodzieżówką, a czymś mocniejszym za sprawą zaskakującej brutalności smoków, drugi kierował się już w stronę klasycznej literatury dziewczęcej z naciskiem na tę specjalizującą się w historiach o księżniczkach i dworskich utarczkach. „Ukryte królestwo” to już młodzieżowa zabawa pełną gębą, zawierająca oczywiście kilka bardziej poważnych wątków (nikt tu nie udaje, że w przypadku wojny nikomu nic się nie stanie), ale odbiorca jest definitywnie sprecyzowany, czego dowodem jest choćby sposób walki o dominację wśród swoich przez Glorię. Bez obaw więc, drodzy rodzice. Jeśli waszym dzieciom nie obce są przygody Harry’ego Pottera, Zwiadowców, czy Kroniki Narnii, możecie być całkowicie spokojni podrzucając im lekturę „Skrzydeł ognia”. Choć lżejsze i mniej skomplikowane, niż wspomniane utwory dostarcza tego co młodszej młodzieży rozmiłowanej w książkach niezbędne – rozrywki w niezwykłym, magicznym świecie.

MAG
Poprzedni

Ostateczny argument - "mężczyznę poznaje się po tym jak kończy" [recenzja]

Imperial Cinepix
Następny

Dzień Niepodległości: Odrodzenie - chłopcy do bicia wracają [recenzja]

Łukasz Radecki

Łukasz Radecki

Pisarz, nauczyciel, poeta, muzyk, redaktor, publicysta. Autor zbiorów opowiadań - "Kraina bez powrotu: Opowieści Niesamowite" (2009), "Horror klasy B" (2015), oraz cyklu „Bóg Horror Ojczyzna” (do tej pory dwa tomy: „Złego początki” i „Wszystko spłonie”) (2013). Wraz z Kazimierzem Kyrczem Jr wydał zbiór "Lek na lęk" (2011), z Robertem Cichowlasem zaś „Pradawne zło” (2014) oraz powieści "Miasteczko" (2015) i "Zombie.pl" (2016). Muzyk zespołów ACRYBIA, DAMAGE CASE i WILCY. Prowadzi własny blog literacki, stale pisze dla Horror Online, Grabarza Polskiego, Atmospheric Magazine i Dzikiej Bandy. Szczęśliwy mąż, ojciec dwójki dzieci.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz