KSIĄŻKI 

Syd Barrett i Pink Floyd. Mroczny świat – naukowa rozprawa o Szalonym Diamencie [recenzja]

Patrząc na listę publikacji związanych z Pink Floyd można stwierdzić, że ciężko powiedzieć coś nowego w temacie tego niezwykłego zespołu. A jednak Julian Palacios udowodnił, że można napisać znacznie więcej i zrobić to po prostu genialnie.

Historię Pink Floyd omawialiśmy tutaj już kilkukrotnie, w tym również dzięki jednemu z głównych zainteresowanych, Nickowi Masonowi, którego biografię recenzowaliśmy i z którym mieliśmy okazję przeprowadzić wywiad. Pozornie trudno więc znaleźć fakty, które nie znalazłyby się we wspomnieniach perkusisty, lub nie zostały ujawnione przez licznych biografów i dziennikarzy, którzy na czynniki pierwsze rozebrali poszczególne płyty i utwory (jak choćby Wiesław Weiss ze swoją znakomitą, niedawno wznowioną „O krowach, świniach, robakach i wszystkich utworach Pink Floyd”. Julian Palacios poświęcił natomiast ogrom pracy na przedstawieniu wizerunku Syda Barretta, szalonego geniusza, który choć działał w grupie jedynie przez trzy lata, odcisnął na niej niepodważalne piętno. Dość powiedzieć, że to on był odpowiedzialny za wszystkie kompozycje w pierwszych latach działalności zespołu, a po jego odejściu wytwórnia bardzo obawiała się, czy grupa da sobie radę bez charyzmatycznego lidera. To zresztą fakty, które każdy szanujący się fan Pink Floyd zna i nie ma potrzeby roztrząsać ich na nowo. Barrett poniekąd zdefiniował brytyjski rock psychodeliczny, stworzył specyficzny styl gry na gitarze, który podpatrywali i naśladowali Jimmi Hendrix i Eric Clapton, zapoczątkował eksperymenty dźwiękowe, które stały się znakiem rozpoznawczym grupy i był odpowiedzialny za ich wizerunek sceniczny, wraz z niezwykłą oprawą wizualną koncertów. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że był silnie uzależniony od narkotyków, gdzie prym wiodło LSD, które według wielu osób pogłębiły i nasiliły straszliwą chorobę, z którą się zmagał. Schizofrenię. Syd zatracał się ciągle w szaleństwie, próbując jednocześnie tworzyć. Stąd ujmujące delikatnością teksty inspirowane dziecięcymi bajkami i wierszykami korespondujące z chaotyczną i rozedrganą muzyką, przetykane równocześnie z lirykami znacznie bardziej dziwacznymi (jak choćby „Arnold Lyne” opowiadający o facecie kradnącym suszącą się bieliznę). Do dziś wielu fanów Pink Floyd najbardziej ceni psychodeliczny okres twórczości Pink Floyd, a w tym wypadku wskazanie pada na debiutancki album „The Pipper At The Gates of Dawn” i poprzedzające go single, choć na drugiej płycie grupy trafił się jeszcze „Jungband Blues”, który wytwórnia wrzuciła w obawie, że brak lidera zaszkodzi sprzedaży albumu. Ale i ten utwór, ostatni nagrany z macierzystą formacją, alarmował o stanie Barretta. Muzyk zaprosił do studia orkiestrę Armii Zbawienia i nakazał im grać na co mają ochotę. Sprawę komplikuje jeszcze podział na trzy części (przez pewien czas sądzono, że to trzy odrębne kompozycje sklejone później przez zespół, co nie jest prawdą), wreszcie tekst opisujących świat szaleństwa i poczucie alienacji. Syd tracił kontakt z rzeczywistością, potrafił w trakcie koncertów stać i wpatrywać się w publiczność przez cały występ (między innymi dlatego do grupy dołączył David Gilmour, by zastąpić lidera na scenie, podczas gdy Barrett miał tylko pisać utwory). Ostatecznie został usunięty z zespołu, co nie przeszkodziło mu sześć lat później przyjść do studia, gdzie Flojdzi nagrywali właśnie „Wish You Were Here” i zdziwić się, że nie może nagrać gitar na nowy album. Jakby czas stanął dla niego w miejscu.

To nie jest biografia. Genialną biografią Flojdów jest „Prędzej świnie zaczną latać” Marka Blake’a. „Syd Barrett i Pink Floyd” to arcydzieło, opasła praca naukowa będąca wynikiem lat studiów nad tematem.

Historia Syda Barretta okazuje się jeszcze bardziej mroczna, co tłumaczy podtytuł recenzowanego dzieła. I jest to dzieło niewątpliwie, książka, która nie jest zwykłą biografią, ale pracą naukową poświęconą temu krótkiemu okresowi istnienia Barretta w Pink Floyd. Julian Palacios bardzo drobiazgowo opisuje tło historyczne i polityczne, skupiając się na wszystkich aspektach czasów, w których przyszło żyć „Szalonemu Diamentowi”. Nie dba tutaj o skandale, plotki, czy szybką prezentację oczywistych faktów, dlatego książka może się okazać najzwyczajniej za trudna dla większości czytelników, przyzwyczajonych do prostych biografii muzycznych opierających się na schemacie – płyta, trasa. Tutaj czasem mamy kilkadziesiąt stron pozbawionych tytułowego bohatera, gdzie dominują opisy miejsc (i to bardzo szczegółowe i obrazowe), rozwoju ówczesnej sztuki, kultury i społeczeństwa brytyjskiego (wraz z ruchem hipisowskim i psychodelicznym). Dzięki tej niemal akademickiej prezentacji wyłania się obraz Barretta niezafałszowany, konkretnie wpisany w ramy świata, który na niego wpływał, kształtował go i inspirował. I choć autor na różne sposoby próbuje również zrozumieć mroczny geniusz artysty, uciekając się do różnych teorii i analiz, zakorzenia je tak głęboko w psychologii i socjologii, że trudno nie odmówić mu racji, jednocześnie samemu odnajdując własne opinie. Powiedzmy krótko. To nie jest biografia. Genialną biografią Flojdów jest „Prędzej świnie zaczną latać” Marka Blake’a. „Syd Barrett i Pink Floyd” to arcydzieło, opasła praca naukowa będąca wynikiem lat studiów nad tematem, gdzie „Szalony Diament” jest jedynie trybikiem w gigantycznej maszynie ogromnego, drobiazgowo opisanego świata zależności społecznych, politycznych i kulturowych. Ale trybikiem, który w tej maszynie zazgrzytał wywołując lawinę. Może nie tak wielką, jak niektórzy by chcieli uważać, ale nie dającą się zapomnieć. Bez wątpienia jest to dzieło, które każdy fan Pink Floyd powinien mieć na półce.

//

Scream Comics
Poprzedni

Bunkier #1: Zakazane granice - zimno, ciemno i tajemniczo [recenzja]

Bracia Minkiewicz / Przekrój
Następny

Badanie czytelnictwa a sprawa polska

Łukasz Radecki

Łukasz Radecki

Pisarz, nauczyciel, poeta, muzyk, redaktor, publicysta. Autor zbiorów opowiadań - "Kraina bez powrotu: Opowieści Niesamowite" (2009), "Horror klasy B" (2015), oraz cyklu „Bóg Horror Ojczyzna” (do tej pory dwa tomy: „Złego początki” i „Wszystko spłonie”) (2013). Wraz z Kazimierzem Kyrczem Jr wydał zbiór "Lek na lęk" (2011), z Robertem Cichowlasem zaś „Pradawne zło” (2014) oraz powieści "Miasteczko" (2015) i "Zombie.pl" (2016). Muzyk zespołów ACRYBIA, DAMAGE CASE i WILCY. Prowadzi własny blog literacki, stale pisze dla Horror Online, Grabarza Polskiego, Atmospheric Magazine i Dzikiej Bandy. Szczęśliwy mąż, ojciec dwójki dzieci.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz