KSIĄŻKI 

Tarzan wśród małp – nieśmiertelny pulp [recenzja]

Edgarowi Rice Burroughsowi należy się niemałe uznanie. Po ponad stu latach jego proza wciąż pozostaje świeża, orzeźwiająca i oryginalna.

W całym swoim życiu Burroughs napisał ponad siedemdziesiąt książek, z czego zdecydowana większość zapisała się w historii literatury jako żelazna klasyka. Wśród nich jest kilka wielotomowych serii jak ta o Johne Carterze i jego przygodach na Marsie (Barsoom), o cudach we wnętrzu Ziemi (Pellucidar) czy cykl wenusjański i księżycowy. Jednak tą, która zapewniła mu największy rozgłos i sprawiła, że jego nazwisko stało się nieśmiertelne jest “Tarzan”.

Historię Tarzana, człowieka wychowanego przez małpy, pobieżnie zna chyba każdy, czy to za sprawą seriali telewizyjnych, filmów, komiksów bądź słuchowisk, których do tej pory powstała niezliczona ilość. Jednak zdecydowana większość tych adaptacji była ledwie odbiciem oryginalnej postaci i historii wykreowanej przez Burroughsa.

W wyniku buntu na statku, lord Greystoke wraz z ciężarną małżonką zostają porzuceni na odludnym i dzikim wybrzeżu Afryki. W skrajnie niebezpiecznych warunkach udaje im się przeżyć prawie rok, do momentu kiedy nie zabija ich plemię małp mangani (wymyślonych przez ERB, coś pomiędzy szympansami a gorylami) pod wodzą nieokiełznanego Kerczaka. Sześciomiesięczny dziedzic angielskiego rodu zostaje jednak przygarnięty przez Kalę i wychowany według małpich prawideł. “Tarzan wśród małp” jest zapisem praktycznie całego dzikiego życia Tarzana, od niemowlęctwa, przez dorastanie, po wiek dorosły kiedy pierwszy raz spotyka innych ludzi, w tym Jane Porter.

Burroughs z ogromną wprawą opisał codzienne, obfitujące w przygody życie późniejszego Króla Małp, jego zmagania się z własną odmiennością, adaptację do surowych prawa natury, a także cały skomplikowany proces pojmowania nowej wiedzy i umiejętności przynależnych ludziom. W tej pierwotnej wersji Tarzan jest niebywale inteligentnym dzikim zwierzęciem, niewahającym się zabić aby przetrwać, dostosowanym do prostych reguł przyrody. Jest w tym wizerunku coś elektryzującego, prymitywnego, niepoprawnego i  odważnego, coś czego nie uświadczymy w ułagodzonych adaptacjach. Główny bohater “Tarzana wśród małp” autentycznie fascynuje, a jeśli dodać do tego wartką narrację i przyjemny dla ucha styl pisarza, otrzymujemy bardzo solidną lekturę, która nie zestarzała się ani odrobinę.

Powieść jest niebywale satysfakcjonująca i trudno się dziwić, że po jej premierze w 1912 r. Tarzan zdominował popkulturę na kolejnych sześćdziesiąt lat. Może za sprawą nowej filmowej adaptacji jego blask znowu powróci, a my w znacznie szybszym tempie otrzymamy kolejne tomy w tak atrakcyjnym, twardookładkowym wydaniu.

j-michael-straczynski
Poprzedni

J. Michael Straczynski - nowa nadzieja kina superbohaterskiego?

NASA MARS
Następny

Zwiedzaj kosmos z NASA cz.3 - zostań Marsjaninem [galeria]

Paweł Deptuch

Paweł Deptuch

Miłośnik komiksów, scence-fiction, pulpy i kryminału. W latach 2004-2010 redaktor naczelny serwisu Carpe Noctem. Współpracował m.in. z Bicepsem, Czachopismem, Ziniolem, Kolorowymi Zeszytami, a swego czasu prowadził stałe kolumny związane z fantastyką w lokalnych periodykach. Od 2006 r. stały współpracownik miesięcznika Nowa Fantastyka. Autor kilku scenariuszy komiksowych i opowiadań. Legniczanin. Tata.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz