KSIĄŻKI 

Uwodzicielka – Współczesne „Targowisko próżności” [recenzja]

Na fali popularności erotycznych popisów literackich E. L. James wypłynęło w ostatnich latach wiele książek ozdobionych sugestywnymi okładkami, które mają za zadanie przyciągnąć uwagę spragnionego wrażeń czytelnika, a potem zalać pulpą z domieszką tzw. „scen”. „Uwodzicielka” mimo iż korzysta z popularności literatury podszytej seksem, oferuje znacznie więcej.

Bohaterką powieści Nicholasa Coleridge’a jest Cath Fox, młoda dziewczyna, która wywodzi się z nizin społecznych, w swoim życiu przeżyła też już to i owo. Nauczona doświadczeniem nie zamierza sumiennie i pokornie pracować w trudzie i znoju, tylko brawurowo zrobić karierę i zdobyć bogactwo. Zmienia prace, otoczenie, imiona, a przede wszystkim facetów, to seks bowiem daje jej najwięcej możliwości. Wyzwolona i bezwzględna kroczy po trupach do celu. Czy rzeczywiście nic nie jest jej w stanie zatrzymać?

„Uwodzicielka” nie jest moralitetem, w żaden sposób nikogo nie poucza. Jej zadaniem jest tylko dostarczyć rozrywki, przy okazji podśmiewając się z różnych grup społecznych.

Od razu rzuca się w oczy fakt, którego zresztą wydawca i autor nie ukrywają, że powieść jest wzorowana na „Targowisku próżności” Williama Makepeace’a Thackeraya. O ile wspomniany klasyczny utwór był gorzką satyrą na brytyjskie społeczeństwo końca XIX wieku, o tyle „Uwodzicielka” naigrawa się ze współczesnego świata kultury i biznesu, a przede wszystkim rozmaitych klas społecznych, bowiem Cath pnie się po szczeblach w górę, od klasy średniej, przez środowiska sportowców i potentatów prasowych aż po rodzinę królewską. Co istotne, nie robi tego z wyrachowania, czy zemsty za swój los. Zawsze gdy wiąże się z kolejnym mężczyzną oddaje mu się całkowicie, angażuje się w jego życie i pracę, pomaga jak tylko może. Ale gdy tylko okazuje się, że to za mało, albo że coś w tym związku jednak nie gra, natychmiast odbija się dalej, zawsze celując wyżej. Nie powiem. Trudno ją polubić, ciężko szanować. Ale nie sposób odmówić jej sprytu i determinacji. Nie trudno doszukać się tutaj analogii do Rebeki Sharp-Crowley z „Targowiska próżności”, choć wyraźnie zmieniły się czasy i metody postępowania kobiet. Znamienne jednak, że akcja powieści Coleridge’a zaczyna się w latach 80-tych ubiegłego wieku a kończy współcześnie relacją ze ślubu Kate i Williama, a wyzwolona i wytatuowana dziewczyna już wtedy nie szokuje, choć intryguje. Mimowolnie widać, jak dalece zaściankowy jest nasz kraj. Ci, którzy oczekują jasnych moralitetów, piętnowania niedobrej kobiety, niech szukają innej książki. Coleridge lubi swoją bohaterkę i daje jej fory na każdym kroku, jednocześnie dobrze się przy tym bawiąc. I tu druga kwestia – ci, którzy oczekują pikantnych scen, czy w ogóle licznej erotyki, również się zawiodą, bowiem jej tutaj… nie ma. Owszem, Cate chętnie uprawia seks. Czasem i bardziej wyuzdany i wymyślny, ale próżno tu szukać jakichkolwiek opisów. Autor ogranicza się do krótkich zdań informujących o danym akcie. To nie erotyka jest tu najważniejsza, to tylko klucz do rozważań nad naturą ludzką, nad społeczeństwem, czy nawet małżeństwem. Faktem jest bowiem, że Cath rozbija małżeństwa równie łatwo jak je zawiera. Ale zgodnie z duchem „Targowiska próżności” bohaterce próżnej i wyuzdanej autor Coleridge przeciwstawił osobę spokojną, pracowitą i grzecznie ułożoną – Annabel będącą niejako odpowiednikiem Amelii Sedley-Osbourne. I podobnie jak w XIX-wiecznej powieści, tak i tu nie ma prostej recepty na szczęście, a bycie przebojową opłaca się bardziej niż stanie w cieniu. Bez obaw jednak, „Uwodzicielka” nie jest moralitetem, w żaden sposób nikogo nie poucza. Jej zadaniem jest tylko dostarczyć rozrywki, przy okazji podśmiewając się z różnych grup społecznych. Zaskakująco sprawnie napisana, dobrze pomyślana lekka powieść na wieczór.

Metal Mind Productions
Poprzedni

Valley of Tears - Lepsi niż Iron Maiden [recenzja]

NBC
Następny

Blindspot - Dziewczyna z tatuażami [recenzja] [serial]

Łukasz Radecki

Łukasz Radecki

Pisarz, nauczyciel, poeta, muzyk, redaktor, publicysta. Autor zbiorów opowiadań - "Kraina bez powrotu: Opowieści Niesamowite" (2009), "Horror klasy B" (2015), oraz cyklu „Bóg Horror Ojczyzna” (do tej pory dwa tomy: „Złego początki” i „Wszystko spłonie”) (2013). Wraz z Kazimierzem Kyrczem Jr wydał zbiór "Lek na lęk" (2011), z Robertem Cichowlasem zaś „Pradawne zło” (2014) oraz powieści "Miasteczko" (2015) i "Zombie.pl" (2016). Muzyk zespołów ACRYBIA, DAMAGE CASE i WILCY. Prowadzi własny blog literacki, stale pisze dla Horror Online, Grabarza Polskiego, Atmospheric Magazine i Dzikiej Bandy. Szczęśliwy mąż, ojciec dwójki dzieci.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz