KSIĄŻKI 

Zaufaj mi, jestem dr Ozzy – porady lekarskie niezniszczalnego rockmana [recenzja]

Gdy myślimy o lekarzach udzielających specjalistycznej pomocy i rad, do głowy przyjdą nam różne nazwiska, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie pomyśli o Ozzym Osbournie, legendarnym liderze Black Sabbath, którego doświadczenia z narkotykami i alkoholem przeczą wszelkim statystykom.

W dzisiejszym świecie wszystko jednak jest możliwe i tak oto światło dzienne ujrzał poradnik: „Zaufaj mi, jestem dr Ozzy”. Pomysł na ten twór zrodził się oczywiście z możliwości zarobienia dodatkowych pieniędzy, ale także popularności znakomitej autobiografii „Ja, Ozzy”, którą muzyk popełnił przy współpracy z Chrisem Ayersem. Sprawdzony duet wziął się więc do roboty i tym razem, bo jak głosi notka „pamięć dr Ozzy’ego pomiędzy rokiem 1968 a dniem dzisiejszym jest bardzo dziurawa”, muzykowi trzeba więc było pomóc.

Spytacie jednak, jakim cudem ktoś, kto przez trzydzieści lat przyjął wszystkie znane ludzkości środki farmakologiczne, eksperymentował z każdego rodzaju psychotropami, łapał rzeżączkę częściej niż zwykły człowiek przeziębienie, palił cygara niczym papierosy, a papierosy w przerwach od cygar, zaś ilość wypitego przez niego alkoholu tak zniszczyła jego system immunologiczny, że organizm stwierdził, iż ma HIV. Oczywiście nie miał, ale dla Ozzy’ego to normalka. W końcu podejrzewano go o chorobę Parkinsona, wściekliznę, zamknięto go w zakładzie psychiatrycznym po tym jak w sukience żony oddał mocz na świętość Ameryki, Fort Alamo. Przedawkował pigułkę gwałtu, złamał kark przygnieciony przez quada i zderzył się z samolotem. Doprowadził ostatecznie do tego, że zainteresowali się nim naukowcy z Uniwersytetu Harvarda w celu pobrania próbki DNA i wyselekcjonowania genomu. Powód był prosty. Fakt, że Ozzy żyje (i ma się całkiem nieźle, biorąc pod uwagę, co przeżył) przeczy nauce.

Ostatecznie, na szalony pomysł, który stał się podwalinami omawianej książki wpadł redaktor „Sunday Times”, proponując muzykowi stałą rubrykę, gdzie mógłby udzielać porad piszącym do pisma czytelnikom. Pomysł początkowo zbyt szalony nawet dla Ozzy’ego, szybko chwycił, a wkrótce podobną ofertę Książę Ciemności otrzymał od „Rolling Stone”. Tak więc po nitce do kłębka, Ozzy wraz z Chrisem wyselekcjonowali najciekawsze, najbardziej zabawne pytania i odpowiedzi, posegregowali je w tematyczne działy i dorzucili ciekawostki medyczne i historyczne. Efektem tego jest ta niezwykła książka, która raczej nie pomoże Wam odzyskać zdrowia ani psychicznego, ani fizycznego, ale na pewno świetnie rozbawi.

Poza końską dawką specyficznego humoru, z książki wyłania się również obraz samego autora, błazna i gwiazdy rocka, który przeżył w życiu w zasadzie wszystko, a teraz okrzepł, ustatkował się i wbrew pozorom i humorystycznemu ujęciu tematu, ma do powiedzenia kilka mądrych rzeczy.

Całość zamyka się w kilku rozdziałach poświęconych osobno metodom radzenia sobie z różnymi dolegliwościami, diecie i ćwiczeniom, higienie, relacjom z krewnymi, chirurgii plastycznej, genetyce, kumplom, sprawom łóżkowym i romansom, farmakologii i przemijaniu. Wszystkie zostały dodatkowo wsparte naukowymi ciekawostkami i licznymi wspomnieniami Ozzy’ego, który często odnosi się do własnych doświadczeń, jeszcze częściej odpływając w dygresjach tak daleko, że trudno odnaleźć temat główny. Poza końską dawką specyficznego humoru, z książki wyłania się również obraz samego autora, błazna i gwiazdy rocka, który przeżył w życiu w zasadzie wszystko, a teraz okrzepł, ustatkował się i wbrew pozorom i humorystycznemu ujęciu tematu ma do powiedzenia kilka mądrych rzeczy. Gratka, nie tylko dla fanów Black Sabbath.

//

Egmont
Poprzedni

Liga Sprawiedliwości #4: Trójka - w pogoni za marchewką [recenzja]

Regression
Następny

Regression – sztuka marnowania filmowego potencjału [recenzja]

Łukasz Radecki

Łukasz Radecki

Pisarz, nauczyciel, poeta, muzyk, redaktor, publicysta. Autor zbiorów opowiadań - "Kraina bez powrotu: Opowieści Niesamowite" (2009), "Horror klasy B" (2015), oraz cyklu „Bóg Horror Ojczyzna” (do tej pory dwa tomy: „Złego początki” i „Wszystko spłonie”) (2013). Wraz z Kazimierzem Kyrczem Jr wydał zbiór "Lek na lęk" (2011), z Robertem Cichowlasem zaś „Pradawne zło” (2014) oraz powieści "Miasteczko" (2015) i "Zombie.pl" (2016). Muzyk zespołów ACRYBIA, DAMAGE CASE i WILCY. Prowadzi własny blog literacki, stale pisze dla Horror Online, Grabarza Polskiego, Atmospheric Magazine i Dzikiej Bandy. Szczęśliwy mąż, ojciec dwójki dzieci.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz