Muzyka 

All Our Gods Have Abandoned Us – „Blah!”, czyli Architekci wciąż na tronie [recenzja]

W ciągu dwunastu lat działalności Brytyjczycy niewątpliwie zbudowali sobie status gwiazd metalcore’owej sceny. Nic dziwnego, skoro z każdym kolejnym albumem nie schodzili poniżej ustalonego, wyjątkowo wysokiego poziomu. Kiedy więc w marcu do sieci zawitał znakomity singlowy „A Match Made in Heaven” pewnikiem było, że szykuje nam się nie tylko jedna z ważniejszych premier roku, ale i kolejny znakomity kąsek agresywno-melodyjnego grania. No i rzeczywiście, Architekci znów nie zawiedli.
Siódme studyjne nagranie Architektów stanowi ekstrakt wszystkiego co najlepsze z ich poprzednich albumów.

Najnowsze nagranie Architektów powstało w ciągu siedmiu tygodni w tym samym, szwedzkim Studio Fredman co ich poprzedni album „Lost Forever// Lost Together”.  Za produkcję odpowiedzialni zostali jeden najbardziej cenionych europejskich speców od metalu, znany choćby ze współpracy z Opeth, czy In Flames, Fredrik Nordstrom, oraz podobnie jak ostatnim razem, Henrik Udd. Przed premierą, nie brak było głosów, że siódmy album Brytyjczyków będzie najbrutalniejszym i najmroczniejszych z ich wszystkich dokonań. Jak zatem najnowsze dziecko kapeli z Brighton prezentuje się w praktyce?

Krązek zaczyna się iście wyskokowo, bo przypominającym nieco o mathcore’owych korzeniach, najszybszym kawałkiem na płycie, „Nihilist” (który swoją drogą zapowiada się na niezły koncertowy wyciskacz potu). Ciężko wyobrazić sobie lepsze otwarcie – panowie od razu rzucają słuchacza na głęboką wodę, nie pozostawiając wątpliwości co do tego jak będzie prezentowało się ich najnowsze dokonanie.

Chwili na złapanie oddechu nie ma, bo następujący po nim, zalatujący w refrenowych partiach nieco ich wcześniejszym „Gravediggerem”, „Deathwish” raczy nas już tym co bardziej charakterystyczne dla dokonań  Brytyjczyków w ostatnich latach. Moment wytchnienia – o ile w ogóle można tak go określić – daje dopiero bardzo dobrze prezentujący się, nieco bardziej melodyjny „Downfall”. Podobnie jest z „The Empty Hourglass”, które stanowi doskonałe preludium do znanego już, monumentalnego i zarazem kulminacyjnego kawałka na płycie, „A Match Made in Heaven”. Dalej mamy jeszcze czarne konie całej stawki – przepiękne „Gravity”, które śmiało mogłoby się znaleźć w repertuarze Northlane i klimatyczne „From the Wilderness”. Płytę zamyka ośmiominutowe, rozpoczynające się glitchowymi zakłóceniami, epickie w wykorzystaniu elektroniki „Memento Mori”.

Ciężko znaleźć słabe punkty najnowszego nagrania Architektów. Rewolucji w graniu Brytyjczyków co prawda żadną miarą nie uświadczymy, bo „All Our Gods Have Abandoned Us” stanowi bardziej ekstrakt wszystkiego co najlepsze z ich poprzednich albumów niż parcie w kierunku nowych, muzycznych lądów, ale to żadna wada.  Wciąż mamy to co charakterystyczne dla Architektów – ociekające agresją riffy i breakdowny, a przede wszystkim ocierające się o instrumentalne majstersztyki refreny. Podobnie jest w warstwie tekstowej, która tradycyjnie jest środkowym palcem w stronę polityki i swoistym manifestem lęków przed moralnym rozpadem naszej cywilizacji, wykrzyczanym aż do zdarcia gardła przez Sama Cartera.

To i wszystko inne sprawia, że śmiało można powiedzieć, że mamy kolejny, bardzo dobry album Brytyjczyków. Kwintet panów z Brighton nie próbuje na siłę łagodzić dźwięków, usiłując wbić się w mainstream, a zamiast tego konsekwentnie trzyma się wytyczonej lata temu ścieżki, nie tracąc przy tym na świeżości pomysłów. A to już sztuka zarezerwowana dla tych najlepszych.

Fox Games
Poprzedni

Straszny dwór - rodzinna walka z duchami [recenzja]

(Photo by Michael Tran/FilmMagic)
Następny

Johnny Depp, upadek damskiego boksera

Maciej Bachorski

Maciej Bachorski

Urodzony w 1987 roku w Środzie Wielkopolskiej. Z wykształcenia magister Administracji, choć zawodowo związany z branżą logistyczną. Z usposobienia choleryk-melancholik. Pasjonat staroszkolnych horrorów science fiction w stylu "Obcego", "Cosia" czy "Ukrytego Wymiaru", rockowej/metalowej muzyki i miodowego Jacka Danielsa. Pisze od 2011 roku, głównie opowiadania z szeroko pojętego nurtu fantastyki i publicystykę.

Publikował w "Nowej Fantastyce", a także w serwisach "Horror Online", "Szortal" (audiobook "Reguła Rothmana"), "Niedobre Literki" i "film.org.pl". Kilkukrotnie wyróżniony w konkursach na opowiadania organizowanych przez portal "Nowej Fantastyki". Z "Dziką Bandą" związany od października 2015 roku.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz