Muzyka 

Closer to the People – Tanita Tikaram inna niż kiedyś [recenzja]

Tym razem nie kazała nam czekać na nowy album aż tak długo jak ostatnio: oto w trzy i pół roku po świetnym „Can’t Go Back” otrzymujemy kolejne wypieszczone dzieło Tanity Tikaram zatytułowane „Closer to the People”. Niedługie – trwające zaledwie 35 minut – ale niemal tak porywające jak poprzednia płyta.

Przy czym trzeba od razu dodać, że słoneczny, indie-popowy „Can’t Go Back” i znacznie mroczniejszy, bluesowo-jazzowy „Closer to the People” to krążki bardzo różne, w związku z czym trudno o czysto matematyczne porównania typu „tam było sześć superhitów, a tu tylko pięć”. Zresztą Tikaram nie celuje już przecież w pisanie przebojów i uwodzenie mas – zależy jej raczej, aby po raz kolejny dotrzeć do tych, którzy naprawdę czują jej muzykę, a nie wbijać się na listy przebojów, między pięknie wytatuowaną młodzież. A świetnych pomysłów i na jednej, i na drugiej płycie – mimo skromnego czasu ich trwania – udało się artystce upchnąć całe mnóstwo.

Nie jest to „najłatwiejsza” płyta w dorobku artystki, ale dajcie się jej pokręcić w odtwarzaczu parę razy, a docenicie jej ukryte walory i pokochacie ją również za to, że jest tak inna od typowego repertuaru Tikaram.

Na „Closer to the People” są i kompozycje pełne energii („Glass Love Train”, „The Way You Move”, „Night Is A Bird”), i ostentacyjnie ospałe (tytułowy, „Food on My Table”, „My Enemy”), a choć w zasadzie wszystkie utwory trzymają zdrowy dystans wobec popowej natury dawnych przebojów artystki , to przecież nie brak w nich zwiewnych, urokliwych melodii, często przewijających się niespostrzeżenie gdzieś w tle („Cool Waters”, „Gris Gris Tales”, „Don’t Turn Your Back On Me”). Tikaram czaruje w nich wszystkich zarówno seksownym głosem, jak i typowo dla niej zakręconymi tekstami, a towarzyszący jej muzycy – zaprawiona w bojach ekipa, która przygrywała takim gwiazdorom jak Van Morrison czy John Martyn – bynajmniej nie dają się zepchnąć w cień, wzbogacając każdy numer o jakieś cenne smaczki (posłuchajcie tylko jak dźwięk kontrabasu rozsadza „Closer to the People” i „The Dream of Her”, albo jak pięknie saksofon unosi „Night Is A Bird”).

Pewnie będą tacy, którzy uznają, że Tikaram udająca natchnioną jazzmankę to już nie to samo co kiedyś, ale… rzecz w tym, że w jej wypadku nie może być mowy o udawaniu. Jeśli wokalistka faktycznie próbuje się z tego rodzaju stylistyką mierzyć w takim „Night Is A Bird”, a za inspirację dla całego albumu dziękuje amerykańskiej jazzmance Anicie O’Day, to nie czuć w tym ani odrobiny pozy – każdy z utworów zamieszczonych na „Closer to the People” wypada całkowicie naturalnie, a cudownie niski głos Tikaram znakomicie do tego rodzaju śpiewania pasuje.

A więc – eksperyment się udał, wszyscy żywi. Na pewno nie jest to „najłatwiejsza” płyta w dorobku artystki, ale dajcie się jej pokręcić w odtwarzaczu parę razy, a docenicie jej ukryte walory i pokochacie ją również za to, że jest tak inna od typowego repertuaru Tikaram.

Wydawnictwo Komiksowe
Poprzedni

Azymut #1: Poszukiwacze zaginionego czasu - zjawiskowa fantasy [recenzja]

Marcin_Przybyłek_Wywiad_Dzika_Banda
Następny

Marcin Przybyłek - człowiek, który pamiętał przyszłość [wywiad]

Bartek Paszylk

Bartek Paszylk

Bartłomiej Paszylk jest autorem przekrojowej książki na temat kina grozy pt. „Leksykon filmowego horroru”, a także anglojęzycznej pozycji dotyczącej horrorów kultowych pt. „The Pleasure and Pain of Cult Horror Films”. Zajmował się również redagowaniem takich antologii grozy, jak: „City 1″, „City 2″ oraz „Najlepsze horrory A.D. 2012″.

Jego artykuły, recenzje i wywiady publikowano w popularnych czasopismach oraz portalach internetowych zarówno w Polsce, jak i zagranicą. Obecnie pełni funkcję redaktora magazynu Grabarz Polski i pisze teksty oraz recenzje dla Dzikiej Bandy, Nowej Fantastyki i Drivera.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz