Muzyka 

Electronica 2: The Heart of Noise – Jarre i goście raz jeszcze [recenzja]

Jak każdy dobry sequel, „Electronica 2: The Heart of Noise” oferuje i solidną powtórkę z rozrywki, i parę niespodzianek – takich jak np. współpraca Jean-Michela Jarre’a ze słynnym amerykańskim demaskatorem Edwardem Snowdenem.

Jeśli podobał się Wam wydany rok temu album „Electronica”, to bez obaw: „dwójka” gwarantuje bardzo podobne atrakcje, roztaczając przed słuchaczem niezwykłe, odrealnione krainy zbudowane z chłodnych syntezatorowych dźwięków. Świetnie słychać to już na samym początku, w dwuczęściowej kompozycji „The Heart of Noise” (której echa powracają jeszcze na zamknięcie albumu, w utworze o podtytule „The Origin”), gdzie z elektronicznego odmętu wynurzają się po pewnym czasie hipnotyzujące i przyspieszające puls rytmy. W przypadku „The Heart of Noise, Pt. 1” Jarre’a wspomógł kompozycyjnie inny francuski spec od muzyki elektronicznej, Rone, a choć drugą część tego utworu oraz dwa inne numery instrumentalne („Falling Down” i finałowy „The Heart of Noise: The Origin”) Jarre stworzył samodzielnie, to jednak cała reszta płyty stoi już gośćmi – podobnie zresztą jak pierwsza „Electronica”, jako że cały projekt od samego początku zasadzał się na prostym, ale efektownym pomyśle „wymieszajmy styl Jarre’a ze stylami innych uznanych twórców”.

Rzadki przykład albumu, który jest jednocześnie szalenie różnorodny i niezwykle spójny, nie stanowiący jedynie przypadkowej zbieraniny kilkunastu kawałków.

Nie można co prawda powiedzieć, że każda z kilkunastu muzycznych kooperacji, do jakich tu dochodzi to od razu arcydzieło elektro-popu, ale całego krążka słucha się z ogromną przyjemnością, a kilka jego fragmentów wprawia w autentyczny zachwyt. Ot, choćby efekt współpracy Jarre’a z Primal Scream w postaci superprzebojowego „As One”, gdzie sample z pamiętnego „Come Together” tej formacji nadzwyczaj zręcznie pożeniono z elektronicznymi brzmieniami. Nie mniejsze wrażenie robią numery przygotowane przez Jarre’a do spółki z Pet Shop Boys (porywający „Brick England”) i Cyndi Lauper (czarujący partiami wokalnymi „Swipe to the Right”), a także legendarnym francuskim artystą Christophe’em, który pomagał mu już także na samym początku kariery (szalenie klimatyczny „Walking the Mile”). Bardzo pozytywnie zaskakuje również eksperymentalna kompozycja „These Creatures”, w której zaśpiewała amerykańska artystka pop Julia Holter.

Podobnie jak na pierwszej „Electronice”, tak i tu nie zabrakło też klimatów typowo „soundtrackowych”, choć trzeba uczciwie powiedzieć, że współpraca Jarre’a ze słynnym kompozytorem Hansem Zimmerem (utwór „Electrees”) nie zaowocowała czymś aż tak elektryzującym, jak połączenie sił z Johnem Carpenterem na płycie sprzed roku (pamiętny „A Question of Blood”). Pewnie nie wszystkich usatysfakcjonuje też nagłośniony w mediach udział Edwarda Snowdena, który przy dźwiękach prującego do przodu techno udziela nam wykładu na temat zagrożenia prywatności we współczesnym świecie („Exit”), ale zarówno tematycznie, jak i stylistycznie kompozycja ta dobrze wpasowuje się w charakter całej płyty.

„Electronica 2: The Heart of Noise” to więc rzadki przykład albumu, który jest jednocześnie szalenie różnorodny – nie stroniący od eksperymentów i pozwalający wyjść artyście poza „strefę bezpieczeństwa”, w jakiej zwykle tworzy – ale także niezwykle spójny, nie stanowiący jedynie przypadkowej zbieraniny kilkunastu kawałków. A dodatkowe wyrazy podziwu należą się Jarre’owi za to, że w ogóle podjął się stworzenia czegoś tak monumentalnego jak obie części „Electroniki”: w końcu nagrywając te płyty podjął współpracę z ponad trzydziestoma muzykami z różnych stron świata! Patrzcie państwo – niby starszy człowiek, a może…

dubaj prawdziwe oblicze
Poprzedni

Dubaj - Ciemna strona raju [recenzja]

niesamowity świat april
Następny

Niesamowity świat April - szalony retro-steampunk [recenzja]

Bartek Paszylk

Bartek Paszylk

Bartłomiej Paszylk jest autorem przekrojowej książki na temat kina grozy pt. „Leksykon filmowego horroru”, a także anglojęzycznej pozycji dotyczącej horrorów kultowych pt. „The Pleasure and Pain of Cult Horror Films”. Zajmował się również redagowaniem takich antologii grozy, jak: „City 1″, „City 2″ oraz „Najlepsze horrory A.D. 2012″.

Jego artykuły, recenzje i wywiady publikowano w popularnych czasopismach oraz portalach internetowych zarówno w Polsce, jak i zagranicą. Obecnie pełni funkcję redaktora magazynu Grabarz Polski i pisze teksty oraz recenzje dla Dzikiej Bandy, Nowej Fantastyki i Drivera.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz