Muzyka 

Heavy Metal World – Tak się rodził polski metal [recenzja]

W ostatnich miesiącach doczekaliśmy się wreszcie wytęsknionych reedycji wczesnych krążków tytanów polskiego rocka, grupy TSA. Jest też wśród nich płyta, która już w 1983 roku ogłosiła światu, że polska młodzież świetnie daje sobie radę z najcięższą odmianą gatunku – heavy metalem.

Owym wiekopomnym metalowym hymnem jest oczywiście numer (prawie) tytułowy, „Heavy Metal Świat”, który po kilku dekadach od premiery absolutnie nic nie stracił na sile rażenia: wciąż wbija w grunt potężnymi gitarowymi rąbnięciami w wykonaniu Andrzeja Nowaka i Stefana Machela (ten znakomity duet, jak czas pokazał, miał się niestety wkrótce po nagraniach rozpaść), wciąż pompuje adrenalinę w rytm dyktowany przez perkusistę Marka Kapłona i basistę Janusza Niekrasza i – jakżeby inaczej? –wciąż nawołuje do rebelii względem zautomatyzowanego świata rządzonego przez idiotów przenikliwym głosem niezastąpionego Marka Piekarczyka („Hałasy wielkich miast/ i brudnych maszyn zgiełk/ Gniewnego tłumu ryk/ całkiem zagłuszył cię/ Ale pozostał nam/ nasz heavy metal krzyk!” – prawda, że wciąż na czasie?).

Wciąż wbija w grunt potężnymi gitarowymi rąbnięciami w wykonaniu Andrzeja Nowaka i Stefana Machela, pompuje adrenalinę w rytm dyktowany przez perkusistę Marka Kapłona oraz basistę Janusza Niekrasza, i nawołuje do rebelii przenikliwym głosem niezastąpionego Marka Piekarczyka.

Oczywiście żadna płyta nie mogłaby się dorobić takiego statusu jak „Heavy Metal World” (czytaj: statusu jednego z najznakomitszych krążków w historii polskiego rocka) wyłącznie w oparciu o jeden genialny utwór. No ale mamy tu przecież jeszcze i diabelnie chwytliwą „Kocicę”, i wciągającego, nieustającego w biegu „Maratończyka”, i oparty na siarczystym riffie „Koszmarny sen”, i bardzo solidne rockowe łupnięcie w postaci „Ty-on-ja”, i pełną emocji „Biała śmierć”, i popularnego balladowego „Aliena”, i nawet udane, dowcipne połączenie rocka z góralszczyzną w króciutkim finałowym „TSA pod Tatrami”. Jeśli coś się na tym albumie nie udało, to tylko niby-zabawna „Piosełka”, w której co prawda bardzo ładnie żrą gitary, ale dotkliwie rozczarowuje infantylny, niby to pacyfistyczny tekst (autorstwa, jak większości utworów z „Heavy Metal World”, Piekarczyka i Jacka Rzehaka, którzy tłumaczą nam tutaj, że „łatwiejsze życie stanie się/ gdy na całym świecie zabrzmi śmiech/ i nikt nikogo się nie będzie bać/ gdy nawet karabin zacznie się śmiać”). Ale przy tylu rockowych superhitach dookoła – wybaczamy.

Poza „Heavy Metal World”, w pierwszym rzucie wznowień pojawiły się również płyty: „TSA” (moim zdaniem w niczym nieustępująca omawianemu krążkowi i również mogąca się poszczycić mocarnym, rachującym kości hymniskiem zatytułowanym „Bez podtekstów”, a do tego zawierająca słynną balladę „Trzy zapałki”) oraz „Spunk!” (czyli anglojęzyczna wersja „TSA”, będąca dowodem na to, że bez polskich tekstów ta grupa traci jednak sporo mocy; a i do „światowego, nowoczesnego” miksu tego albumu – dokonanego dawno temu w Anglii – można by się bez problemu przyczepić). Wszystkie tytuły trafiają do nas w zgrabnych, cieszących oko digipackach zaopatrzonych w książeczki z tekstami i fotografiami muzyków z dawnych lat. Oryginalne taśmy poddano remasteringowi (z całkiem dobrym efektem), ale jakichkolwiek bonusów brak (co spodoba się wszystkim purystom lubiącym, aby nie wydłużać na siłę czasu trwania klasycznych krążków).

kobieta samotna
Poprzedni

Kobieta samotna - lodowe piekło uczuć w PRL [recenzja]

serce_to_samotny_mysliwy
Następny

Serce to samotny myśliwy - sadystycznie smutna powieść [recenzja]

Bartek Paszylk

Bartek Paszylk

Bartłomiej Paszylk jest autorem przekrojowej książki na temat kina grozy pt. „Leksykon filmowego horroru”, a także anglojęzycznej pozycji dotyczącej horrorów kultowych pt. „The Pleasure and Pain of Cult Horror Films”. Zajmował się również redagowaniem takich antologii grozy, jak: „City 1″, „City 2″ oraz „Najlepsze horrory A.D. 2012″.

Jego artykuły, recenzje i wywiady publikowano w popularnych czasopismach oraz portalach internetowych zarówno w Polsce, jak i zagranicą. Obecnie pełni funkcję redaktora magazynu Grabarz Polski i pisze teksty oraz recenzje dla Dzikiej Bandy, Nowej Fantastyki i Drivera.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz