Muzyka 

The Life of a Man: The Ultimate Hits (1968-2013) – 36 hitów Cockera [recenzja]

Można nie kochać składanek, wiadomo – ale niech nikt mi nie mówi, że ten podwójny krążek z największymi przebojami Joe’ego Cockera to rzecz zbędna. Po pierwsze, wkrótce mija rok od śmierci artysty i na pewno nie zaszkodzi przypomnieć światu jak znakomity i niepowtarzalny był jego głos. A po drugie, w kraju, gdzie większość ludzi wciąż kojarzy się Cockera z dwoma-trzema piosenkami („With A Little Help From My Friends”, „N’oubliez jamais” i może jeszcze „You Can Leave Your Hat On”) nigdy nie za wiele składanek przypominających, że miał on w repertuarze znacznie więcej rewelacyjnych numerów.
Szczególnie poruszająco wypada zamykająca cały zestaw kompozycja „Performance”, gdzie artysta śpiewa o „zbliżającym się końcu występu” i przynoszącym ukojenie przeświadczeniu, że kiedy jeszcze był na to czas „dało się z siebie absolutnie wszystko”.

Tu otrzymujemy ich aż trzydzieści sześć – i pochodzą one z różnych okresów działalności artystycznej Cockera, od wczesnego, przecudnego „Marjorine” z roku 1968, przez covery utworów największych gwiazd (m.in. „Come Together” The Beatles, „First We Take Manhattan” Leonarda Cohena i „One” U2), które w interpretacji Cockera nigdy nie były tylko błahymi kopiami oryginałów oraz numery znane z popularnych filmów („Up Where We Belong” z „Oficera i dżentelmena”, beatlesowski „Come Together” z „Across the Universe” i oczywiście „You Can Leave Your Hat On” z „9 ½ tygodnia”) aż po wcale nie mniej imponujące hity z ostatnich krążków studyjnych („Hard Knocks”, „Fire It Up” i mój osobisty faworyt „I Come in Peace”). A choć większość zamieszczonych tutaj utworów rozsadza typowa dla Cockera energia, nie zapomniano też o najważniejszych balladach takich jak „You Are So Beautiful”, „Night Calls”, „Many Rivers to Cross” czy „You Don’t Love Me Anymore”, udowadniających, że i w tego rodzaju repertuarze głos Cockera sprawdzał się znakomicie.

Poza wykonaniami studyjnymi dostajemy tu też kilka piosenek zaśpiewanych na żywo („You Are So Beautiful”, „Cry Me A River”, „The Letter”) i dołożenie ich do albumu okazało się świetnym pomysłem – choćby dlatego, że dzięki temu możemy się cieszyć cudownie zachrypniętym śpiewem Cockera zarejestrowanym podczas jego ostatniego tournee w 2013 r. Tak niedawno – a przecież jakby w zupełnie innym życiu, kiedy wciąż jeszcze można było mieć nadzieję na kolejny występ czy kolejny krążek Cockera z premierowym materiałem. W tym kontekście szczególnie poruszająco wypada zamykająca cały zestaw kompozycja „Performance”, gdzie artysta śpiewa o „zbliżającym się końcu występu” i przynoszącym ukojenie przeświadczeniu, że kiedy jeszcze był na to czas „dało się z siebie absolutnie wszystko”. O takiej właśnie artystycznej postawie Cockera przypominają te dwa krążki.

Rzecz jasna, „The Life of a Man” nie jest albumem skierowanym do najwierniejszych fanów piosenkarza, którzy mają już na półce wszystkie jego płyty studyjne, tylko do tych, którzy życzyliby sobie poznać twórczość Cockera w pigułce. I tę rolę spełnia wprost idealnie: to ponad dwie godziny wspaniałej muzyki nieprzerywanej żadną komercyjną zdechliną. A bądźmy szczerzy – raczej nieczęsto można powiedzieć coś takiego o przedświątecznej składance typu „greatest hits”.

Albatros
Poprzedni

Zagubieni wśród hiacyntów - sztuka wybaczania [recenzja]

Jamie Weiland/Rolling Stone
Następny

Scott Weiland: 1967 - 2015

Bartek Paszylk

Bartek Paszylk

Bartłomiej Paszylk jest autorem przekrojowej książki na temat kina grozy pt. „Leksykon filmowego horroru”, a także anglojęzycznej pozycji dotyczącej horrorów kultowych pt. „The Pleasure and Pain of Cult Horror Films”. Zajmował się również redagowaniem takich antologii grozy, jak: „City 1″, „City 2″ oraz „Najlepsze horrory A.D. 2012″.

Jego artykuły, recenzje i wywiady publikowano w popularnych czasopismach oraz portalach internetowych zarówno w Polsce, jak i zagranicą. Obecnie pełni funkcję redaktora magazynu Grabarz Polski i pisze teksty oraz recenzje dla Dzikiej Bandy, Nowej Fantastyki i Drivera.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz