Muzyka 

Untiled unmastered – sensualny Kendrick Lamar [recenzja]

Kendrick Lamar właśnie dołączył do grona artystów, którzy postanowili pewnego radosnego dnia zaskoczyć swoich fanów. I tak o to jeden z najlepszych współczesnych raperów wydał właśnie swój nowy, czwarty album – „Untiled unmastered”.

Tylko osiem kawałków. Tylko pół godziny muzyki. Zero tytułów. Same daty. Osiem kompozycji powstawało między 2013 a 2016 rokiem. I tyle statystyk. Reszta to muzyka, która porywa od pierwszego dźwięku.

Pierwszy numer zaczyna się niczym jakaś zagubiona pieśń Barry’ego White’a. Bas, perkusja, plamy dźwiękowe i niski męski głos. Głos, który opowiada pani co jej zrobi… I to raczej są przyjazne i przyjemne rzeczy. A potem wchodzi Kendrick i sensualna pieśń zamienia się w rytmiczny hip hop. W dwójce Lamar znów buja, choć tym razem seks ustępuje miejsca polityce. Trójka znów przywodzi na myśl soulowo-funkowe lata 70. – wszystko pulsuje a Kendrick znów czaruje. W siódemce z kolei pojawia się nawiązanie do dwójki ale utwór (najdłuższy na płycie) zamienia się w ośmiominutową hip hopową mini suitę. Wciągającą jak diabli. Ale to akurat nie dziwi. Kendrick Lamar ma niebywały talent do wciągania w swój świat słuchacza. Żongluje tematami, gatunkami, bawi się dźwiękiem, ale nigdy nie zdarza mu się zapominać o jednym – słuchaczu. Przy wszystkich swoich zabawach dźwiękiem, muzyk tworzy fascynujący, różnorodny muzyczny świat. I tak jest tym razem.

Słuchanie „Untitled…” to trochę przejażdżka przez historię czarnej muzyki. Mamy tu sensualny soul, funk (ależ piękny jest numer osiem), hip hop, połamane bity, a nad wszystkim tym panuje zmysł muzyczny Lemara. Cholernie zdolnego skurczybyka, który diablo błyskotliwie skleja to co mu w głowie gra.

Studio Lain
Poprzedni

Slaine: Król - brutalny barbarzyńca powraca [recenzja]

Netflix
Następny

Nie tylko Frank Underwood, czyli 8 złych fikcyjnych polityków

Robert Ziębiński

Robert Ziębiński

Dziennikarz, pisarz. Studiował dziennikarstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przez ostatnie osiemnaście lat pracował i publikował w takich tytułach jak „Tygodnik Powszechny”, "Gazeta wyborcza", "Rzeczpospolita", „Przekrój”, „Newsweek”, „Nowa Fantastyka”. Wydał powieść „Dżentelmen” (2010), krytyczne„13 po 13” (wspólnie z Lechem Kurpiewskim, 2012), pierwszą polską książkę o Stephenie Kingu „Sprzedawca strachu” (2014) "Londyn. Przewodnik Popkulturowy" (2015) i "Wspaniałe życie" (2016) (WAB). Drukował opowiadania m.in. w "Nowej Fantastyce", w antologiach „17 Szram” (2013), „City 2” (2011).

1 Comment

  1. Jabberwocky
    2016-03-04 at 13:40 — Odpowiedz

    Oj, chyba wkradł się mały błąd w tytule…

Dodaj komentarz