Niezbędnik 

Kobieta samotna – lodowe piekło uczuć w PRL [recenzja]

Trzydzieści pięć lat temu Agnieszka Holland nakręciła swój najlepszy film i kto wie, czy nie jeden z najlepszych polskich filmów w historii.

Na jednym z amerykańskich portali filmowych ktoś kiedyś napisał: „Chcecie obejrzeć prawdziwie depresyjny film? To zapomnijcie o Requiem dla snu, a pożyczcie Kobietę samotną Agnieszki Holland. Rzuci was na ziemię i nie pozwoli się podnieść”. Celniejszej recenzji tego filmu nigdy nie czytałem.

Kobieta samotna to beznadzieja, smutek i tragedia w stanie czystym. Bohaterką filmu jest niemłoda listonoszka, która wychowuje nieślubnego syna. Życie ma niełatwe, mieszka w ruderze, wszyscy wypominają jej dziecko, sąsiad alkoholik grozi przejęciem mieszkania, a na domiar złego wyczekiwany spadek trafia w obce ręce. Kobieta jest załamana. Pocieszeniem dla niej okazuje się związek z pewnym rencistą (Bogusław Linda w roli swojego życia). Razem snują marzenia o lepszej przyszłości, tyle że nigdy nie będzie im dane ich zrealizować.

Mimo iż Kobieta samotna powstała w czasach Peerelu, zupełnie się nie zestarzała. To wciąż porażający film o miłości skazanej na klęskę. Holland opowiada tę historię w niezwykle chłodny sposób. Nie ma tu miejsca na radość, promyk słońca czy nadziei. Nawet zbliżenie bohaterów jest tak lodowato skadrowane, że odstręcza zamiast budzić emocje. Kiedy obraz powstał, pisano, że dzięki takiej realizacji Holland udało się niezwykle celnie oddać różne odcienie szarości i beznadziejności peerelowskiej rzeczywistości.

Dziś tamten ustrój już nie istnieje, ale film  przez to nic nie stracił ze swojej prawdy (ani nie zmienił się w archiwalny zapis dawnych czasów). Jego mrok i minimalizm kapitalnie podkreślają fatalistyczny klimat opowieści. W świecie kobiety samotnej nie ma miejsca na szczęście. Wszystko musi skończyć się źle, bo samotni ludzie nie dostają od życia drugiej szansy.

KSU rejestracja buntu
Poprzedni

KSU: rejestracja buntu - biografia pod prąd [recenzja]

heavy metal world
Następny

Heavy Metal World - Tak się rodził polski metal [recenzja]

Robert Ziębiński

Robert Ziębiński

Dziennikarz, pisarz. Studiował dziennikarstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przez ostatnie osiemnaście lat pracował i publikował w takich tytułach jak „Tygodnik Powszechny”, "Gazeta wyborcza", "Rzeczpospolita", „Przekrój”, „Newsweek”, „Nowa Fantastyka”. Wydał powieść „Dżentelmen” (2010), krytyczne„13 po 13” (wspólnie z Lechem Kurpiewskim, 2012), pierwszą polską książkę o Stephenie Kingu „Sprzedawca strachu” (2014) "Londyn. Przewodnik Popkulturowy" (2015) i "Wspaniałe życie" (2016) (WAB). Drukował opowiadania m.in. w "Nowej Fantastyce", w antologiach „17 Szram” (2013), „City 2” (2011).

Brak komentarzy

Dodaj komentarz