Niezbędnik 

Morze miłości – Al Pacino zakochany [recenzja]

„Morze miłości” to niedocenione, małe arcydzieło kina sensacyjnego i jeden z najlepszych filmów Ala Pacino.

W drugiej połowie lat 80. kariera Ala Pacino uległa totalnemu załamaniu. Po „Człowieku z blizną” zagrał tylko w jednym filmie, w fatalnie przyjętej „Rewolucji”. Wówczas pisano, że Pacino się skończył i już nigdy nie wróci na aktorskie szczyty. Tym większym zaskoczeniem dla wszystkich był jego triumfalny powrót w filmie „Morze miłości”. Znów zaczęto mówić, że jest jednym z najwybitniejszych aktorów wszech czasów. I słusznie.

Film to pozornie thriller o seryjnym mordercy i ścigającej go ekipie policjantów. Pozornie, bo wątek policyjny schodzi tu na drugi plan zaraz po tym, jak grany przez Pacino policjant Frank Keller poznaje piękną Helen. On nie może się pogodzić z tym, że żona odeszła do jego kumpla, ona – to samotna matka po przejściach. Oboje są połamani i skrzywdzeni, oboje panicznie boją się nowych związków. Ale iskierka zapłonęła. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, iż Helen jest główną podejrzaną w prowadzonym przez Franka śledztwie.

To, co sprawia, że można ten film oglądać wielokrotnie, to właśnie romans tej wydawałoby się kompletnie niedobranej pary. Boją się siebie, są podejrzliwi, kłamią i oszukują, ale w gruncie rzeczy pragną tego samego – odrobiny miłości. Co ciekawe, rola policjanta Franka została napisana dla Dustina Hoffmana, który po przeczytaniu scenariusza odrzucił go, twierdząc, że wątek miłosny jest zupełnie nieprawdopodobny. Mylił się. „Morze miłości” to jeden z najlepszych romansów o zakochanych po czterdziestce, jaki powstał w Hollywood. A co do prawdopodobieństwa akcji – wielu krytyków zarzucało autorowi scenariusza, iż otwierająca film sekwencja aresztowania przestępców jest wyssana z palca. Nic bardziej mylnego. W latach 80. nowojorska policja autentycznie wysłała poszukiwanym złodziejom i oszustom zaproszenia na spotkanie z bejsbolowym klubem Yankees. Do spotkania nie doszło, za to wszyscy zostali aresztowani.

I tylko jedna rzecz mnie zastanawia. Czy dziś po całej masie fatalnych filmów Al Pacino jeszcze błyśnie i wróci na szczyt…

Albatros
Poprzedni

Burza piaskowa - początki Sigma force [recenzja]

star wars faq cover
Następny

Star Wars FAQ - Wszystko o epizodach IV-VI [recenzja]

Robert Ziębiński

Robert Ziębiński

Dziennikarz, pisarz. Studiował dziennikarstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przez ostatnie osiemnaście lat pracował i publikował w takich tytułach jak „Tygodnik Powszechny”, "Gazeta wyborcza", "Rzeczpospolita", „Przekrój”, „Newsweek”, „Nowa Fantastyka”. Wydał powieść „Dżentelmen” (2010), krytyczne„13 po 13” (wspólnie z Lechem Kurpiewskim, 2012), pierwszą polską książkę o Stephenie Kingu „Sprzedawca strachu” (2014) "Londyn. Przewodnik Popkulturowy" (2015) i "Wspaniałe życie" (2016) (WAB). Drukował opowiadania m.in. w "Nowej Fantastyce", w antologiach „17 Szram” (2013), „City 2” (2011).

Brak komentarzy

Dodaj komentarz