Goldcrest Films
16 Paź 2015

Luc Besson – pierwszy król plagiatów

Poszło o film „Lockout”. Fantastyczną szmirkę z 2012 roku. Guy Pearce wcielał się w niej w postać niesłusznie skazanego agenta, który dostaje od losu szansę na oczyszczenie kartoteki. W kosmicznym więzieniu wybuchł bunt. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt iż w chwili wybuchu zamieszek więzienie wizytowała córka prezydenta. Fakt – fabuła „Lockout” była niemal bliźniaczo podobna do wymyślonej przez Carpentera i Castle’a fabuły. Z tą różnicą, że u nich więzieniem był zdewastowany futurystyczny Nowy Jork, który zamieniono w więzienie, a główny bohater, ratował nie córkę – a samego prezydenta. Nie jest to pierwsza fabuła, którą Besson pożyczył od innych. W sumie większość produkowanych przez niego filmów to

Robert Ziębiński 1
Warner Bros
18 Sie 2015

Kryptonim U.N.C.L.E., czyli przekleństwo remake’u

„Kryptonim U.N.C.L.E” najnowszy film Guya Ritchie to nowa wersja starego szpiegowskiego serialu, który w latach 60. bił rekordy popularności w amerykańskiej telewizji. Ritchie po swojemu zabawił się konwencją szpiegowską, odświeżając formułę staroświeckiego serialu, ale nie zachwyciło to publiczności. Film z zaledwie 25 milionami dolarów na koncie (przychód z całego świata, przy budżecie około 100 milionów) okazał się jedną z największych klap finansowych tego roku.

Robert Ziębiński 0
ripd-52356177e2dd5
09 Sie 2013

Filmowe plagiaty

„R.I.P.D. Agenci z zaświatów” to taka bezczelna kalka trochę „Facetów w czerni”, trochę „Łowców duchów” a trochę filmów policyjnych w stylu „Zabójcza broń”. O tym że z brakiem oryginalności idzie w parze fatalny montaż pisaliśmy w recenzji. Ale tak sobie siedzieliśmy i myśleliśmy, i postanowiliśmy stworzyć listę, filmów, które bardzo, ale to bardzo przypominają inne filmu. Czy były to celowe plagiaty? Trudno stwierdzić. Nawet jeśli nie to intencje twórców były co najmniej nieczyste.

Robert Ziębiński 0