27 Cze 2014

Hollywood po osiemdziesiątce

 Trzy dni temu zmarł Eli Wallach. Miał 98 lat. Jego trwająca sześć dekad kariera owocowała wieloma rolami, lecz najbardziej pamiętany będzie za postać temperamentnego Tuco w kultowym spaghetti westernie „The Good, the Bad and the Ugly.”(1966). Pragmatyczny brutal Brzydki zapisał się w zbiorze nieśmiertelnych kinowych cytatów swym: ” Jak masz strzelać – strzelaj, a nie gadaj.” Maksymę tę można aplikować wielu całkiem współczesnym postaciom filmowym. Żywe legendy kina coraz częściej nas opuszczają. Postanowiliśmy wspomnieć pokrótce o tych, którym zdrowie dopisuje (i oby nie przestało jak najdłużej.) Oto dziesięć najstarszych gwiazd Hollywood.     Olivia de Havilland Urodzona w 1916 roku w Tokio córka brytyjskiego dyplomaty. Odcisnęła się w zbiorowej pamięci

Nina Wum 0
17 Paź 2013

Pięciu amantów kina

Przy okazji premiery filmu „Maczeta zabija” postanowiliśmy ustalić czołówkę największych przystojniaków kina. Ale takich à rebours. Czyli na odwyrtkę. Oto pierwsza piątka (z uzasadnieniem):   Danny Trejo – za wdzięk i  bezpretensjonalność oraz za niekorzystanie z kremów przeciwzmarszczkowych     Ron Perlman –  za naturalność, dzięki której może zagrać upiora bądź neandertalczyka bez charakteryzacji     Richard Kiel vel Buźka – za ciałokształ i prawidłowy zgryz     Tom Waits – za nic, ale go lubimy, no i piękny nie jest     Steve Buscemi – za to, że jakiś taki jest…   Czekamy na Wasze propozycje  

Lech Kurpiewski 0