Monolith
19 Mar 2015

Antyutopie są sexy

Najpierw szybki przegląd. Na początku był Tomasz Morus i jego „Utopia” – przerażająca wizja idealnego, absolutnie zrównanego i szczęśliwie bezmyślnego społeczeństwa upchanego na jakiejś wyspie. O ile już wcześniej pojawiały się w literaturze takie wątki, to Morus zebrał to wszystko w spójną wizję – dla jednych ideę do wdrażania w życie, dla innych przestrogę. Na przestrzeni kolejnych wieków filozofowie maglowali te koncepcje na różne sposoby. I wtedy nastał XX wiek, czas kiedy kalekie pomysły wcielano w życie. Kiedy postanowiono uszczęśliwić ludzi na siłę. Historia obdarowała nas faszyzmem, nazizmem, komunizmem i ich mutacjami. Do buntu przeciw kolejnym -izmom przyłączyli się oczywiście twórcy. Pisarze, filmowcy, poeci. Wszyscy. Powstały książki „ku przestrodze” jak

Hubert Sosnowski 0