11 Mar 2013

Bartek Paszylk

Rok, w którym nawala najlepszy agent Jej Królewskiej Mości nie może być dobrym rokiem w świecie filmu. Pamiętam, jak narzekano, że „Moonraker”, „Licencja na zabijanie” czy „Jutro nie umiera nigdy” to niezbyt udane Bondy, ale niestety „Skyfall” pobija je wszystkie bo nie jest ani tak odjechany jak „Moonraker”, ani tak konsekwentnie ostry jak „Licencja na zabijanie”, ani też nie ma w nim tylu dobrych scen akcji, co w „Jutro nie umiera nigdy”. Nuda, proszę państwa, okropna nuda – a co może być gorszego w przypadku Bonda? Wiem, że istnieją osoby zakochane w bondowskim cyklu, którym „Skyfall” mimo wszystko się spodobał – ale nie jestem w stanie zrozumieć jak to możliwe…

Bartek Paszylk 0