stonesblueandlonesome 75%
02 Gru 2016

Blue and Lonesome – Stonesi wracają do źródeł [recenzja]

Pierwszy od jedenastu lat studyjny album Rolling Stonesów. I zarazem pierwszy album od dekad wypełniony tylko cudzymi kompozycjami. Bo „Blue and Lonesome” to powrót do klasycznego bluesa. Czyli powrót do korzeni.

Robert Ziębiński 0
the power of music 90%
13 Cze 2016

The Power of Music – Blue Öyster Cult odrodzony [recenzja]

Album „The Power of Music” to najlepszy prezent, jaki dostaną w tym roku fani legendarnej amerykańskiej grupy Blue Öyster Cult. Nagrał go Joe Bouchard, który był basową podporą tej formacji w najwcześniejszych latach jej działalności i skomponował pod jej szyldem parę wiekopomnych utworów (m.in. „Hot Rails to Hell”, „Astronomy” czy „Celestial the Queen”).

Bartek Paszylk 0
Fot. Linda Nylind
09 Maj 2016

Cyndi Lauper – dziewczyna, która lubi się bawić

Jest ulubienicą gejów i lesbijek. Bez niej Madonna nigdy nie wyglądałaby tak barwnie i nie byłoby fenomenu Lady Gagi. Niegdyś najbardziej kolorowa gwiazda pop, Cyndi Lauper, właśnie wydała album „Detour” z piosenkami country.

Robert Ziębiński 0
Miranda Lambert/RCA
24 Kwi 2016

Dziewczyny warte grzechu, czyli seks, rozwody i przemoc domowa

Kilka tygodni temu opublikowaliśmy zestaw śpiewających panów, którzy w swoich utworach mierzą się z życiem i całą resztą. Teraz pora na panie. Oto sześć wokalistek, których być może nie słuchaliście do tej pory, ale posłuchajcie. I dajcie się im uwieść.

Robert Ziębiński 0
malenczuk jazz for idiots 80%
15 Kwi 2016

Jazz for Idiots – Maleńczuk łapie za saksofon [recenzja]

Maleńczuk uznał, że się starzeje i nie wypada mu już grać brudnego rocka jak za czasów Homo Twist, ani „piosenek, które podobałyby się jego mamie”, jak niedawno z Psychodancingiem. Chce zakończyć karierę z klasą, grając jazz – nawet jeśli miałby to być „jazz dla idiotów”.

Bartek Paszylk 0
TT_cover 90%
11 Kwi 2016

The Big Ass Beer to Go – Bluesowa petarda [recenzja]

Grają „grunge bluesa na sterydach”, a ich drugi album – „The Big Ass Beer to Go” – daje potężniejszego kopa niż znakomita większość produkcji hardrockowych i metalowych. Panie i panowie, poznajcie znakomitą poznańską formację Two Timer!

Bartek Paszylk 0
mat. pras.
10 Kwi 2016

Chłopaki po przejściach – siedem płyt dla muzycznych konfederatów

Tęskniliście na Lynard Skynard? Macie ochotę na piosenki śpiewane przez facetów, którzy stracili w życiu wszystko poza godnością? Ballady o złych kobietach i ciepłym piwie? Oto siedem płyt rodem z Południa Stanów Zjednoczonych (choć nie każdy muzyk pochodzi z Południa). Każda piękna, choć większość z nich w Polsce niezauważona.

Robert Ziębiński 0
shut up and rawk 70%
05 Kwi 2016

Shut Up and Rawk – Klasyczny hard rock ciągle żywy [recenzja]

Na swoim nowym albumie pierwsza formacja Doogie’ego White’a, La Paz (powstała jeszcze w latach 80.), po raz kolejny serwuje nam zestaw soczystych hardrockowych kompozycji w duchu Rainbow, Deep Purple czy Whitesnake.

Bartek Paszylk 0
Anti 100%
05 Kwi 2016

Bad as me – Tom Waits występny i piękny [recenzja]

Internetowe ptaszki ćwierkają, że w tym roku dostaniemy nowy album od Toma Waitsa. Póki co tylko płotki, a my przypominamy ostatni studyjny album Toma

Robert Ziębiński 0
kasa chorych w filharmonii 80%
29 Mar 2016

W filharmonii – 40 lat Kasy Chorych w 90 minut [recenzja]

W roku 2015 Kasie Chorych stuknęła czterdziestka, ale grupa wciąż jest w znakomitej formie – a najlepszym na to dowodem jest wydana właśnie płyta koncertowa.

Bartek Paszylk 0
Zack Hunt
25 Mar 2016

Zmartwychwstanie, czyli święci z rynsztoka

Szatańskie pomioty i diabelska muzyka to najczęstsze epitety, które kiedyś padały w stronę muzyków rockowych i granej przez nich muzyki. A przecież to nie jest prawdą. Rockmeni niemal od początku istnienia muzyki rozrywkowej, śpiewają o Bogu w uduchowiony choć mroczny sposób.

Robert Ziębiński 0
closer to the people 80%
21 Mar 2016

Closer to the People – Tanita Tikaram inna niż kiedyś [recenzja]

Tym razem nie kazała nam czekać na nowy album aż tak długo jak ostatnio: oto w trzy i pół roku po świetnym „Can’t Go Back” otrzymujemy kolejne wypieszczone dzieło Tanity Tikaram zatytułowane „Closer to the People”. Niedługie – trwające zaledwie 35 minut – ale niemal tak porywające jak poprzednia płyta.

Bartek Paszylk 0
Yep Roc Records 80%
19 Mar 2016

The Narrows – piękne piosenki o zwyczajnych ludziach [recenzja]

W latach 90. miał zostać bogiem rocka. Nie został. I dobrze. Dziś Grant Lee Phillips wydał właśnie swoją najlepszą płytę.

Robert Ziębiński 0
Alligator 80%
12 Mar 2016

God Don’t Ever Change – Waits i przyjaciele grają bluesa [recenzja]

Tom Waits, Sinead O’Connor, Luther Dickinson, Lucinda Williams nagrali piękny album w hołdzie dla Blind Willie Johnsona. Warto go słuchać… i uczyć się bluesa.

Robert Ziębiński 0
New West Records 90%
27 Lut 2016

Blues And Ballads: A Folksinger’s Songbook, Vol. 1 & 2. – bluesowa petarda [recenzja]

Czasami pojawiają się takie płyty, które walą w głowę, ścinają z nóg i ciągną człowieka niczym spłoszony koń kilka metrów po ziemi. „Blues And Ballads: A Folksinger’s Songbook, Vol. 1 & 2” to jedna z takich płyt.

Robert Ziębiński 0
Highway 20 Records 85%
13 Lut 2016

The Ghosts of Highway 20 – autostradą przez Stany [recenzja]

  W tym roku Lucinda Williams skończyła sześćdziesiąt trzy lata. W Stanach ma status najlepszej żyjącej dziś kompozytorki i w pas kłaniają się jej tacy mistrzowie jak Tom Waits, Elvis Costello czy Steve Earle. Choć nie zawsze tak było. Droga do kariery i uznania Williams była długa i wybrukowana nie jednym upadkiem. Śpiewać zaczęła już pod koniec lat 70., tyle, że na jej albumy nikt nie zwracał uwagi. Szukając swojego miejsca w życiu i muzyce ciągle podróżowała. Od Austin w Teksasie, przez Los Angeles, by finalnie osiąść w Nashville. Kilka razy złamano jej serce, pijała ciut za wiele, cały czas zbierając doświadczenie. Kiedy dziesięciu latach, jakie minęły od jej debiutu

Robert Ziębiński 0
Artisan Entertainment
28 Gru 2015

Ry Cooder – instytut pamięci muzycznej

Właśnie obchodzi pięćdziesięciolecie pracy na scenie, zaś w grudniu 1970 roku ukazała się jego debiutancka płyta. Ry Cooder to jeden z największych gitarzystów współczesnej muzyki. Nie wiecie kto to? Nic dziwnego, bo to człowiek, który od lat stoi w cieniu.

Robert Ziębiński 0
Sony Music 100%
21 Lis 2015

The Promise: The Darkness on the Edge of the Town Story – arcydzieło [recenzja]

Niebawem ukaże się kolekcjonerskie wydanie płyty „The River” Bruce’a Springsteena, my zaś przypominamy o jego najlepszej ekskluzywnej pozycji – specjalnym wydaniu albumu „Darkness on the Edge of the Town”.

Robert Ziębiński 0
Ipecac 80%
20 Lis 2015

Houston – narodziny Dark Marka [recenzja]

Zbiór nagrań demo nagranych przez Marka Lanegana w 2002 roku, który brzmi jak pełnoprawna płyta. I w dodatku bardzo dobra płyta.

Robert Ziębiński 0
Universal Music 65%
25 Wrz 2015

Crosseyed Heart – Keith Richards się bawi [recenzja]

Po dwudziestu trzech latach, Keith Richards, żywa legenda nie tylko muzyki, ale całej popkultury wydał swój trzeci solowy album „Crosseyed Heart”. Największe wydarzenie muzyczne tego roku? Nic z tych rzeczy. Po prostu kochana (tak, dokładnie taka) płyta, gitarzysty, którego trudno nie uwielbiać.

Robert Ziębiński 0
PAX AM 90%
22 Wrz 2015

1989 – czyli Taylor Swift naga i piękna [recenzja]

O tym, że Ryan Adams ma niezwykły słuch do cudzych piosenek nikt nie musiał mnie przekonywać. Od czasu wydania przez niego przeróbki „Brown Sugar” Rolling Stonesów wyglądam każdego coveru jaki nagrywa.

Robert Ziębiński 1
Vagrant 90%
25 Paź 2014

Phantom Radio – upiory i Mark Lanegan [recenzja]

Otwierający płytę „Harvest Home” fanów Dark Marka nie zaskoczy. Oto gitarowy riff miesza się z elektronicznymi plamami a nad wszystkim góruje zaś głos wokalisty. Jak zawsze mocny i ponury. Idealny soundtrack do mrocznego, depresyjnego wieczoru z butelką wina i samobójczymi myślami? Nie… Wino otwórzcie dopiero przy pierwszym takcie „Judgement Time” – pięknego i posępnego bluesa, który oczywiście dla bluesowych purystów może okazać się… za mało bluesowy. Owszem ascetyczny podkład może i nie kojarzyć się z tym gatunkiem, ale już to, co śpiewa Lanegan absolutnie tak. Singlowe „Floor of the Ocean” tylko pozornie wydaje się pogodną piosenką. Utrzymany w klimacie lat 80. utwór, to kolejna opowieść o egzystencjalnej beznadziei, tyle, że

Robert Ziębiński 0
Vagrant Records 65%
19 Sie 2014

No Bells on Sunday – zapowiedź upiorów [recenzja]

W ostatnich wywiadach Lanegan odgrażał się, że nowy album, nad którym pracował na początku roku miał być totalnym zaskoczeniem dla fanów. Aby oswoić ich ze swoim nowym brzmieniem muzyk zdecydował się wydać mini album będący zapowiedzią płyty. Podobny zabieg zastosował już w roku 2003. Wtedy ukazał się mini krążek „Here Comes That Weird Chill”, który zwiastował fenomenalny album „Bubblegum”.  I faktycznie wówczas „Bubblegum” było stylistyczną woltą – Lanegan, bowiem zerwał na tym krążku definitywnie z grunge’owym brzmieniem stawiając na mrocznego, nowoczesnego rocka. Czy zatem „No Bells on Sunday” rzeczywiście jest zapowiedzią zmian a jeśli tak to, w którą stronę podąży muzyk? No cóż – zazwyczaj wychodzę z założenia, że obietnice

Robert Ziębiński 0
Mariusz Skiba
16 Maj 2014

Kasa Chorych: Nieskazani na bluesa

To o jednym z założycieli Kasy Chorych – Ryszardzie „Skibie” Skibińskim – Rysiek Riedel śpiewał kiedyś, że jest „skazany na bluesa”. Grający na harmonijce ustnej Skiba zmarł w 1983 r. wyniku przedawkowania narkotyków, wcześniej odchodząc z zespołu. Przez wiele następnych lat grupa przeżywała więcej upadków niż wzlotów i miała problemy z ustabilizowaniem składu. Dziś zdaje się jednak przeżywać drugą młodość, zwłaszcza od momentu kiedy do drugiego z założycieli Kasy, gitarzysty Jarosława Tioskowa, dołączyli utalentowani nowi muzycy, w tym godnie zastępujący Skibę na harmonijce ustnej Michał Kielak. To właśnie on opowiedział nam o tworzeniu wydanej niedawno płyty „Orla” i wyjaśnił dlaczego zespół wcale nie jest skazany na granie typowego bluesa.

Bartek Paszylk 0
orla 80%
16 Maj 2014

Orla

Jeśli znany zespół bluesowy powraca z pierwszym albumem studyjnym od dziesięciu lat, to czy wypada mu bawić się uprawianym od początku kariery stylem, czy raczej powinien stuknąć kilkanaście tradycyjnych bluesiorów żeby zadowolić swoich najbardziej ortodoksyjnych wielbicieli? Prawidłowa jest oczywiście odpowiedź numer jeden – i Kasa Chorych na szczęście świetnie o tym wie.

Bartek Paszylk 0
Drag City 90%
21 Gru 2013

Dream River – muzyczna rzeka smutku [recenzja]

  Bill Callahan przez lata nagrywał płyty ukrywając się pod pseudonimem Smog. Cieszyły się one sporą popularnością w niezależnym środowisku a Callahan wypracował sobie pozycję jednego z najciekawszych współczesnych kompozytorów i balladzistów.  Kilka lat temu zawiesił jednak działalność projektu Smog i zaczął wydawać płyty pod własnym nazwiskiem. „Dream River” to jego czwarty solowy album (i piętnasty w karierze). Myślałem, że po wydanym dwa lata temu genialnym „Apocalypse” Callahan nie wyda nic lepszego… Myliłem się. Sam muzyk o „Dream River” mówi, iż jest to jego nocny album. Płyta, którą należy włączyć późno, kiedy wszyscy domownicy śpią, zamknąć oczy i dać się jej kołysać. „Dream River” ma odprężać i wyciszać. I trzeba

Robert Ziębiński 0