hanabiposter
07 Wrz 2015

100 NAJLEPSZYCH FILMÓW KRYMINALNYCH I SENSACYJNYCH (VII): 40-31

      40. Bullit, reż. Peter Yates Problem filmu Yatesa polega na tym, iż zrealizowano w nim tak doskonałą scenę pościgu, że większość widzów kojarzy go tylko z nią. A przecież ten film to nie tylko szalony wyścig ulicami San Francisco, a przejmująca opowieść o gliniarzu, który poświęca wszystko w imię pracy. No i jeszcze jedno – „Bullitowi” często zarzuca się nudność. Niesłusznie. Był to jeden z pierwszych kryminałów, który postawił (poza słynnym pościgiem) na oddanie realizmu pracy policjantów. Stąd w filmie wiele scen, które wydawać mogą się nużące, ale w gruncie rzeczy są niebywale prawdopodobnym oddaniem pracy policji. I za te sekwencje, plus kreację Steve’a McQueena film chwalono

Robert Ziębiński 0