Egmont 75%
18 Cze 2015

Superman: Czerwony syn [recenzja]

Mark Millar, cudowne dziecko komiksu, które zanim dało światu „Ściganych”, „Kick-Assa” czy „Kingsmana”, dość solidnie namieszało w superbohaterskim gatunku reprezentowanym zarówno przez Marvela jak i DC. Sztandarowym dziełem z tego okresu jest „Superman: Czerwony syn”, opowiadający o tym co by było gdyby najbardziej amerykański heros wylądował w Związku Radzieckim.

Paweł Deptuch 0