last_house_on_the_left_poster_01 100%
15 Cze 2014

Ostatni dom po lewej stronie [recenzja]

W latach siedemdziesiątych pojawiła się w Ameryce grupka młodych reżyserów, których filmy zredefiniowały kino. Twórcy tacy jak Martin Scorsese, Francis Ford Coppola, Jerry Schatzberg czerpiąc pełnymi garściami z własnych doświadczeń życiowych, informacji z gazet przefiltrowanych przez tanie kino gatunkowe m.in. Rogera Cormana wymyślili nowy język filmowy. Opierał się on wybuchowej mieszance okrucieństwa, realizmu z mocno zarysowanym tłem obyczajowym. Kino lat 70. przestało także osądzać swoich bohaterów, zatarło granicę między tym, co dobre a złe często wciągając widza w grę, w której on sam musiał decydować, po której stronie się opowiada. Klasyki takie jak „Ulice nędzy” czy „Strach na wróble” każdy zna doskonale. Mniejszym powodzeniem w Polsce cieszył się debiut reżyserski,

Robert Ziębiński 0