dollar babies
30 Mar 2016

Stephen King za grosze

Tajemnica ogromnej ilości tytułów ekranizacji prozy Kinga ma swoje banalne wytłumaczenie. Otóż są to krótkometrażowe filmiki, realizowane za zgodą i z namaszczeniem samego Steve’a, przez różnych młodych twórców, w ramach programu pieszczotliwie nazwanego przez Kinga „dollar baby”. Ponieważ lista filmów zrealizowanych w cyklu „dollar babies” (to nie błąd, a liczba mnoga) jest w zasadzie niepoliczalna − gdybym chciał je wszystkie obejrzeć, prędzej bym się zestarzał, niż skończył pisać ten tekst. Poza tym część tych filmów jest absolutnie niedostępna, a jedyne ich egzemplarze spoczywają w piwnicy domu Stephena Kinga w Bangor… Tak więc nazwijcie mnie leniem, człowiekiem unikającym wyzwań, ale niestety w tym wypadku musiałem powiedzieć: pass. Co oczywiście wcale nie

Robert Ziębiński 0