SQN 60%
25 Cze 2013

Richard Matheson – człowiek legenda [recenzja]

Ta książka leżała na moim biurku dwa lata. Ilekroć próbowałem przekonać kogoś do napisania o niej i postaci, której jest dedykowana, zawsze słyszałem to samo. „A kto to jest ten Matheson? Jakby to była antologia dedykowana Kingowi…” I tym sposobem książka leżała i leżała, a ja traciłem zapał do pisania o niej. W końcu stała się czymś w rodzaju symbolicznego wyrzutu sumienia. Oto zabrał książkę od wydawcy i nigdy o niej nie napisał… Ale naprawdę się starałem. Nieważne. Kiedy powołaliśmy do życia Dziką Bandę, „Jest legendą” dalej czekało. Trochę nie wiedziałem, co z tą antologią zrobić. Nie jest to rzecz na tyle wybitna, aby ją polecić do czytania w naszym

Robert Ziębiński 0