blade runner
16 Gru 2013

Filmowi łowcy wizji Philipa K. Dicka

Nie wierzycie? To spróbujcie przebrnąć przez ostatnią wersję „Pamięci absolutnej”. Colin Farrell może się w  dwoić i troić, efekty mogą olśniewać, ale z ekranu i tak wieje nudą. Co najgorsze bezmyślną nudą. Zupełnie jakby twórcy tego filmu wyszli z założenia, że skoro ekranizują opowiadanie Philipa K. Dicka to już nazwisko pisarza zwalnia ich od myślenia. Nie tylko oni… Weźmy taki „Next” będący adaptacją opowiadania „The Golden Man”. Reżyser Lee Tamahori usunął z historii cały wątek fantastyczny (w oryginale bohater jest mutantem, a akcja toczy się w świecie po zagładzie nuklearnej), stawiając na szybkie kino akcji, w którym Nicolas Cage w roli jasnowidza musi uratować świat i swoją ukochaną przed zagładą.

Robert Ziębiński 0