12 Mar 2013

Grudzień 2012

HIT NUGGETS: Original Artyfacts from the First Psychodelic Era, Warner Music Kolorowych i ładnych filmów w grudniu było kilka, pewnie i można je uznać za wydarzenia, ale uznanie „Hobbita” hitem grudnia, to jednak pójście na łatwiznę. Podobnie rzecz ma się ze świetnym „Frankenweeni” Tima Burtona. Dlatego też po długiej bitwie na głowy uznaliśmy, że przekornie wyróżnimy rzecz, której w grudniu nikt nie zauważył a jest absolutnie wspaniała i niebawem o niej napiszemy coś więcej. Tak więc laur grudniowego wydarzenia miesiąca przypada… wznowieniu oryginalnie wydanej w 1972 roku podwójnej płyty: „NUGGETS: Original Artyfacts from the First Psychodelic Era”. Dlaczego? Bo to kapitalna lekcja historii muzyki z lat 60., pokazująca że tamten

REDAKCJA 0
12 Mar 2013

Listopad 2012

Listopad minął a więc podsumować go jakoś trzeba… KIT Dotyk Crossa, Sylvia Day. Wyd Wielka Litera Z modami i trendami w popkulturze się nie dyskutuje. Skoro rynek potrzebuje erotyki to tylko  się z tego cieszymy, gdyż wszystko co związane jest z ciałami bardzo nam się podoba (z naciskiem na wiązanie). Ale z takimi perłami nie wiemy jak sobie radzić. Oparł dłonie na szybie z dwóch stron, zamykając mnie w klatce swych ramion. Mój instynkt samozachowawczy zawodził, gdy był tak blisko. Do pełni szczęścia brakuje nam pulsującej męskości wymierzonej w nas niczym posągowy miecz… Litości…               HIT Gangster (Lawless), reż. John Hillcoat Nie zdarza się to

REDAKCJA 0
Savages-Oliver-Stone-plakat-2012
12 Mar 2013

Październik 2012

KIT: Savages: ponad bezprawiem (Savages) Reż. Oliver Stone. Wyk. Taylor Kitsch, Blake Lively, Aron Johnson, John Travolta, USA 2012, UIP Moglibyśmy się tu wyzłośliwiać po raz kolejny nad „Bitwą pod Wiedniem”, ale kopanie leżącego nie jest fair. Poza tym owo dziełko jest w tak oczywisty sposób złe, że nie ma co sobie nim głowy zawracać. Zdecydowaliśmy się wyróżnić w tym miesiącu zupełnie inny film, Film, który miał być arcydziełem i wielkim powrotem do formy niegdyś wybitnego reżysera, czyli „Savages: ponad bezprawiem” Olivera Stone’a. Dlaczego? Powód jest prosty. Mając świetną historię, mocnych bohaterów i fantastyczne tło obyczajowe Stone zrobił to co w ostatnich dekadach wychodzi mu najlepiej – spartolił cały film.

REDAKCJA 0