wiatr
08 Gru 2013

Kino napędzane wiatrem

Orkan Ksawery zrobił swoje i teraz sobie spokojnie dogorywa. To dobra okazja, by przypomnieć, że wiatr nie tylko sieje spustoszenie, ale ma też i swoje zasługi. Choćby w kinie, gdzie świetnie gra i na nerwach, i na emocjach widzów, napędzając rozmaite filmy katastroficzne, marynistyczne (vide: „Nóż w wodzie” Polańskiego), horrory, westerny, a nawet i melodramaty (patrz: „Huragan” Johna Forda i Stuarta Heislera). Oto parę tytułów, w których nieźle wieje (choć niekoniecznie zaraz z mocą cyklonu). Skarb Sierra Madre (The Treasure of the Sierra Madre). Reż. John Huston. Wyk. Humphrey Bogart, Walter Huston, Tim Holt. USA 1948. Wiatr wieje tu na końcu. Rozwiewa złoty piasek, który Dobbs i Curtin z takim

Lech Kurpiewski 0