11 Mar 2013

Jerzy Rzymowski

Uświadomiłem sobie w tym roku, że jakoś niepostrzeżenie znalazłem się na bocznych drogach popkultury. Chyba głównie zdałem sobie z tego sprawę bawiąc się w zgadywankę „SongPop” na Facebooku – to coś w rodzaju „Jaka to melodia?”, tylko porządnie zrobione. Okazało się nagle, że płynnie poruszam się po muzyce lat 80. i 90., a im bliżej współczesności, tym gorzej. Z jednej strony wypadałoby nadrobić zaległości, z drugiej – czy wiele tracę nie znając dorobku grupy Weekend i kolejnych polskich superprodukcji? Wiem za to, że w tym roku pojawił się nowy album Dead Can Dance, „Anastasis”, a ich niezwykle długa trasa koncertowa dostarcza światu niezwykłych wrażeń. Przy okazji Celtic Footprints Tour po

Jerzy Rzymowski 0