Universal 100%
29 Mar 2014

Amerykański wilkołak w Londynie

  Przyznam szczerze – tak bezczelnie i zarazem dowcipnie rozpoczynającego się filmu nie pamiętam. W napisach początkowych czytamy, iż film wyprodukowała firma Lycanthrope Productions (lycanthopia znaczy tyle, co wilkołactwo), w tle słychać upiorną przeróbkę songu „Blue Moon” w wersji Bobby Vintona, a film nosi tytuł „Amerykański wilkołak w Londynie”. Wyobrażam sobie jak uśmiechnięty od ucha do ucha John Landis oglądał wraz z ekipą zakończone dzieło i mówił: „Słuchajcie chyba nikt przed nami bardziej dosadnie nie powiedział widzom – panie i panowie oglądacie horror o wilkołakach”.   

Robert Ziębiński 0