Star-Trek-W-nieznane-_bn44746 60%
26 Lip 2016

Star Trek: W nieznane – w dobrze znane [recenzja]

Najnowszy „Star Trek” nie oferuje w zasadzie nic nowego. Dla niektórych widzów będzie to filmu zaletą, dla niektórych wadą.

Tomasz Miecznikowski 0
Kino Świat 50%
19 Lut 2015

Loft

Pięciu facetów, jedno mieszkanie i kobiece ciało przykute kajdankami do łóżka. Tak w największym skrócie można opisać fabularny punkt wyjścia „Loftu” Erika Van Looy’a. To, co mogło stać się interesującym pretekstem do analizy dynamiki relacji damsko-męskich i roli męskości we współczesnym związku, szybko zamienia się w symfonię stereotypów, klisz i seksistowskich komentarzy.

Małgorzata Steciak 0
wciemnoscstartrek 70%
30 Maj 2013

W ciemność. Star Trek

Niech o moim stosunku do tego filmu świadczy fakt, że za recenzję zabierałem się dwa tygodnie. Nie. Nie chodzi o to, że „W ciemność. Star Trek” mi się nie podobał. Przeciwnie, podobał i to bardzo. Ale po projekcji uświadomiłem sobie, że jedyne co mogę napisać – to powielająca wszelkie kalki językowe laurka dla J.J. Abramsa i jego dowcipnego podejścia do kina. Bo nowy „Star Trek” jest dowcipny na dwóch płaszczyznach – dowcipu sytuacyjnego (czy ja widziałem panią z ogonkiem, czy raczej dwie panie) i dowcipu, nazwijmy go, meta filmowego (wszystkie budzące uśmiech nawiązania to do „Indiany Jonesa” to do „Gwiezdnych wojen”). W drugiej części (a po prawdzie już dwunastej, bo

Robert Ziębiński 0
Monolith 75%
13 Mar 2013

Dredd 3D

Gdybym obejrzał „Dredda” zanim napisałem swoje podsumowanie roku, zapewne ten film załapałby się na listę rzeczy, które wbiły mnie w fotel. Tak, nie ma się, co wstydzić, ten film to perełka. Oczywiście nie wielkiej sztuki filmowej a kina klasy „B”, w którym rozwalanki, wybuchy i strzelaniny są motorem akcji a nie egzystencjalne lęków twórców. „Dredd” jest oczywiście adaptacją komiksu, podobnie jak jego poprzednik „Sędzia Dredd” z Sly Stallonem, od dzieła z Rambo dzieli go nie tyle przepaść, co w zasadzie Styks i kilka innych upiornych rzeczy. W filmie Travisa nie uświadczycie twarzy sędziego, ani śladu po jakichkolwiek ludzkich odruchach postaci. Jest tak jak w komiksie: krwawo, okrutnie, bez morału za

Robert Ziębiński 0