Kochanie, zabiłam nasze koty, Dorota Masłowska, Noir sur Blanc
15 Mar 2013

Kochanie, zabiłam nasze koty

Kochanie, zabiłam nasze koty, Dorota Masłowska, Noir sur Blanc „Enfant terrible” polskiej literatury powraca jako niemal 30-letnia, dojrzała literacko pisarka. „Kochanie, zabiłam nasze koty” to słodka wisienka na gorzkim raczej torcie jej dotychczasowej twórczości. Pogodna, niezwykle zabawna, na swój sposób urocza, choć przemycająca między wierszami całkiem ważne refleksje na temat współczesnego życia trzydziestolatków w wielkich miastach. Bo choć Masłowska wyprawia się za ocean  do fantasmagorycznego Nowego Jorku, to w gruncie rzeczy pozostaje nam bliska, dzięki dostępności zglobalizowanej (czy raczej zamerykanizowanej) kultury. Tę opowieść o dwóch przyjaciółkach – Joanne i Farah, która, jak to zwykle u młodej pisarki, nie oparta jest na fabule, ale na zabawnych gigach, trikach językowych, wyłapywaniu języków

Patrycja Pustkowiak 0