Goldcrest Films
16 Paź 2015

Luc Besson – pierwszy król plagiatów

Poszło o film „Lockout”. Fantastyczną szmirkę z 2012 roku. Guy Pearce wcielał się w niej w postać niesłusznie skazanego agenta, który dostaje od losu szansę na oczyszczenie kartoteki. W kosmicznym więzieniu wybuchł bunt. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt iż w chwili wybuchu zamieszek więzienie wizytowała córka prezydenta. Fakt – fabuła „Lockout” była niemal bliźniaczo podobna do wymyślonej przez Carpentera i Castle’a fabuły. Z tą różnicą, że u nich więzieniem był zdewastowany futurystyczny Nowy Jork, który zamieniono w więzienie, a główny bohater, ratował nie córkę – a samego prezydenta. Nie jest to pierwsza fabuła, którą Besson pożyczył od innych. W sumie większość produkowanych przez niego filmów to

Robert Ziębiński 1