Imports 70%
31 Paź 2015

Lost Tarantism – powrót do Titty Twister [recenzja]

Kiedy w 1996 roku do kin trafił film „Od zmierzchu do świtu” świat nagle oszalał na punkcie meksykańsko-amerykańskiego zespołu Tito&Tarantula. Rok później zespół wydał swój debiutancki album „Tarantism” a krytycy okrzyknęli ich objawieniem. Niestety żadna późniejsza płyta formacji dowodzonej przez Tito Larrivę nie powtórzyła sukcesu debiutu, a zespół z nadziei rocka zamienił się w kolejny knajpiany band odcinający kupony od chwilowej popularności. Odcinaniem kuponów od dawnej popularności jest też po trosze i ten album. „Lost Tarantism” zgodnie z nazwą to, bowiem zaginione przed laty kompozycje, które powstały podczas sesji do kultowego debiutu. Czy były gorsze od tamtych z płyty i dlatego trafiły do archiwum? Nic z tych rzeczy. Po prostu

Robert Ziębiński 0